Dziennik Gazeta Prawana logo

Cymański: Jestem jak na odwyku

6 stycznia 2009, 17:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cymański Politycy PO są nakręceni
Cymański Politycy PO są nakręceni/Inne
Może nie jestem pieszczochem mediów, ale nie mogę narzekać. Bywałem często zapraszany. A media są upojne jak narkotyk - wyznaje DZIENNIKOWI Tadeusz Cymański i opowiada o gorzkiej lekcji odwyku.

Tadeusz Cymański (poseł PiS): Nie mogę tego potwierdzić, ale rzeczywiście mamy respekt i szacunek wobec dziennikarzy, i to nie bierze się znikąd. Mogę potwierdzić tylko, że takie wątpliwości i dyskusje są w klubie. Ta sprawa od początku budzi kontrowersje. Dyskusyjny był nie tyle sam bojkot, ile okoliczności i sposób jego wprowadzenia: fakt, że jest bezterminowy i generalnie dotyczy całej stacji. Sprawa jest przecież bardziej złożona - są różne programy i różni dziennikarze.

W takie szczegóły wolałbym nie wchodzić, ale osobiście uważam, że decyzja o bojkocie powinna być bardziej klarowna i jasna. Powinna też być stopniowana - bojkot jest już ostateczną formą protestu. Moim zdaniem na początek powinno się pojawić zagrożenie bojkotem i apel z wyraźnym wskazaniem, gdzie leży problem. Wtedy byłoby to pewnie inaczej odebrane. Każdy się chyba zgodzi, że niektóre audycje są stronnicze - np. najbardziej znane, lubiane i ciekawe "Szkło kontaktowe". W każdym razie nie będę zaskoczony, gdyby nastąpiła zmiana decyzji o bojkocie. Myślę zresztą, że w TVN też dokonała się jakaś refleksja. Bojkot może nie przyniósł spodziewanych efektów, ale jakieś dał.

Tego nie wiem, to dość skomplikowane zagadnienie. Można się zastanawiać, na ile bojkot ze strony PiS jest kreowaniem w mediach tych środowisk, które od PiS się odłączyły.

Na przykład. Mnie jest niezręcznie wypowiadać się w tej sprawie. Może nie jestem pieszczochem mediów, ale na pewno nie mogę narzekać. Bywałem często zapraszany, zwłaszcza do "Kawy na ławę". Lubiłem ten program i trochę mi go brakuje. Teraz więc każda moja wypowiedź może być rozumiana opacznie, jako podyktowana własnymi pragnieniami, oczekiwaniami i interesem politycznym. W końcu udział w mediach to dla polityka nie tylko powinność, ale też ważny interes.

Po pierwsze nie byłbym zaskoczony, po drugie przyjąłbym to jako możliwość jeszcze szerszego działania. Ale przyznam, że absencja w mediach działa też pedagogicznie. Uczy człowieka żyć inaczej. Media to rzecz upojna, jak narkotyk: jak człowiek się przyzwyczai, to odwyk staje się gorzką lekcją mądrości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj