Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot atakuje koalicjanta

27 lutego 2009, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU/Inne
Janusz Palikot znalazł sobie nowego wroga. To nie jest już PiS (choć nadal to straszni ludzie - jak można sądzić z jego wypowiedzi). Ale PiS, choć ciągle straszne, nie jest tak okropne jak PSL. A konkretnie ludowcy z Olsztyna, którzy ośmielili się wygrać pierwszą turę przedterminowych wyborów prezydenta miasta - pisze Piotr Gursztyn.

A miał być pierwszy, jak to przecież powinno być w dużym mieście. Ludowcy też się nie ograniczają, więc może być wesoło. Bo w te zmagania zaangażowali się nawet liderzy obu - koalicyjnych przecież - partii.

>>> Palikot atakuje PSL, bo boi się klęski

Do Olsztyna poleciał Donald Tusk, gdzie namawiał mieszkańców, by wpuścili trochę świeżego powietrza. Tusk ponoć tak bardzo miał przejąć się przegraną w Olsztynie, że zagroził wszystkim tamtejszym swoim posłom bardzo surowymi karami. W przypadku ostatecznej przegranej żaden z nich nie znajdzie się na liście wyborczej w następnych wyborach parlamentarnych. Tak przynajmniej głosi pogłoska z kuluarów Sejmu. Powtarzana przez poważnych polityków, więc całkiem prawdopodobna.

Z drugiej strony bardzo aktywny jest szef klubu parlamentarnego PSL Stanisław Żelichowski (co akurat nie jest dziwne, bo to jego województwo). Wypomina też ludowcowi, że jest przefarbowanym postkomunistą, który na dodatek długo współpracował z odwołanym prezydentem Małkowskim.

Tego właśnie chwycił się Janusz Palikot. Nazywa ludowca "arbuzem" - że niby zielony z wierzchu, a czerwony w środku. Palikot osobiście też jeździł do Olsztyna. Przemawiał, namawiał, walczył. Z tym samym gniewnym temperamentem.

Jest tylko pytanie: po co? Największy elektorat do pozyskania w Olsztynie to wyborcy trzeciego PiS-owskiego kandydata. Wiadomo, jaki stosunek mają wyborcy PiS do polityka z Biłgoraja. Być może gdyby Platforma przysłała do Olsztyna Jarosława Gowina, to wtedy jakaś część elektoratu PiS-owskiego przerzuciłaby swoje głosy na kandydata PO. Ale nie. Znów więc trzeba przypomnieć słowa szwedzkiego kanclerza Oxenstierny o tym, jak małą mądrością jest rządzony ten świat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj