Dziennik Gazeta Prawana logo

Mucha: Czuję się dobrze w mundurze

28 maja 2009, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mucha: Czuję się dobrze w mundurze
Inne
Joanna Mucha z Platformy Obywatelskiej dała się sfotografować w przebraniu Lary Croft, bohaterki gry komputerowej. "Nie chodziło mi, żeby się za nią przebrać, tylko dać się sfotografować w mundurze. By stworzyć ilustrację silnej kobiety" - tłumaczy DZIENNIKOWI posłanka Platformy.
mr20090526_060_206744a_1239547.jpg
Mucha: Czuję się dobrze w mundurze


Joanna Mucha*: W ogóle tego z początku nie odebrałam jako przebranie za Larę Croft. Dopiero po fakcie dotarło do mnie, że to Lara Croft. Pomysł z mundurem był mój, dlatego, że mieliśmy znaleźć ilustrację pokazującą silną kobietę. Wprawdzie nie przewidziałam fryzury, którą mi zmieniono, ale muszę powiedzieć, że czułam się dobrze w mundurze. Nie czułam się jakbym była przebrana, tylko naturalnie.




Tak. Taka była intencja.


Nie znoszę być fotografowana, więc jednak się namęczyłam.


Jeszcze nie. Ale zobaczymy.


Zawsze mówiłam i będę powtarzała, że jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy muszą mieć trochę dystansu do siebie. Poza tym wcześniej inni politycy fotografowali się w różnych konwencjach. Janusz Palikot przebrał się w strój barokowy, Julia Pitera w strój szeryfa. Ja to przedsięwzięcie potraktowałam jako ilustrację do wywiadu. Chciałam pokazać, że mam poczucie humoru i dystans do siebie. Nie odbieram tego, że jest to jakiś negatywny trend.


Wręcz przeciwnie. Mój mąż powiedział, że to bardzo fajne zdjęcia, że fajnie jest, że ma dystans, że potrafię sama z siebie się pośmiać.


Nie planowaliśmy tego.


Dlatego bardzo bałam się wywiadu we "Wprost Light", który rzeczywiście był lekki, lajfstajlowy. Do tej pory unikałam tego typu wywiadów i sesji fotograficznych. Starałam się kontrolować zdjęcia, które mi robiono. Ale na Boga! Po dwóch latach w Sejmie chyba widać mój dorobek parlamentarny.

?
Nie. Zupełnie nie tak do tego podchodziłam. Powtórzę, że to miała być tylko ilustracja do wywiadu, gdzie miałam być pokazana jako silna kobieta. Trochę to się odmieniło po wystylizowaniu zdjęć na bohaterkę popularnej kreskówki, ale efektem końcowym miało być pokazanie silnej kobiety. Jeśli to się udało, to będzie to dla mnie satysfakcjonujące. Jeśli będzie odebrane w inny sposób, to znaczy, że dałam się wsadzić w nie swoje buty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj