Dziennik Gazeta Prawana logo

"Putin jest OK"

12 października 2007, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rosję łączą z Unią Europejską te same wartości - twierdzi w DZIENNIKU Javier Solana, wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
DZIENNIK: Od 15 lat na terenie byłego Związku Radzieckiego zostało zabitych 261 dziennikarzy. Dwa tygodnie temu zabito Annę Politkowską. W jaki sposób te tragiczne fakty mogą zmienić politykę Unii Europejskiej wobec Rosji?
Javier Solana: Unia Europejska z wielką uwagą śledzi kolejne morderstwa dziennikarzy w Rosji. Jesteśmy po prostu zszokowani i przygnębieni zabójstwem Anny Politkowskiej.

A jak oceniacie zachowanie rosyjskich władz?
Z prawdziwym zadowoleniem przyjęliśmy potępienie przez prezydenta Putina tego morderstwa.

Czy nie jest to tylko formalny gest?
Nie sądzę. Osobiście wierzę w determinację prezydenta Rosji, któremu zależy na przeprowadzeniu dogłębnego śledztwa w tej sprawie. Podczas kontaktów z Rosją Unia nie raz podnosiła tę kwestię, także w trakcie konsultacji na temat praw człowieka odbywających się cyklicznie dwa razy do roku. Zasada regularnych dwustronnych spotkań, podczas których reprezentanci Unii Europejskiej będą mogli przedstawiać swoje stanowisko dotyczące przestrzegania praw człowieka, została oficjalnie przyjęta przez Rosję i UE w marcu ubiegłego roku, kiedy pracom Unii Europejskiej przewodniczył Luksemburg.

Czy jednak Bruksela ma jakąś realistyczną strategię pozwalającą wspierać rozwój procesów demokratycznych w Rosji i tamtejsze wolne media? Czy dysponujecie jakimiś środkami nacisku?
Bez wątpienia wolność mediów jest niezbędnym warunkiem rozwijającego się i pluralistycznego państwa demokratycznego. Sytuacja organizacji pozarządowych, reformy sądownictwa, obrońcy praw człowieka i wolne media to obszary w Rosji, które dla nas, dla Unii Europejskiej, są szczególnie ważne. Dlatego też rozmawiamy o nich w sposób otwarty z przedstawicielami władz rosyjskich różnych szczebli. Bruksela głęboko wierzy, że w interesie samej Rosji leży, by mieć silne i niezależne społeczeństwo obywatelskie, dlatego zachęcamy i wspieramy władze Rosji w przeprowadzeniu niezbędnych reform.

Jednak dzisiaj sytuacja w Rosji wydaje się być podobna do tego, co działo się w Europie Wschodniej pod koniec lat 80., a w krajach postradzieckich dziesięć lat później. Wówczas deklaracje i działania Unii Europejskiej były bardziej zauważalne. I wasze interwencje przyniosły jakieś rezultaty.
Sytuacja w Europie Wschodniej pod koniec lat 90. była niezwykle zróżnicowana, całkowicie inna w każdym z krajów, dlatego trudno ją porównywać do tego, co teraz dzieje się w Rosji.

Mówiąc otwarcie, obecna polityka Unii wobec Rosji wydaje się porażką. Jak w takim razie, według pana, powinna być prowadzona?
Z pewnością nie można określić naszych stosunków z Rosją jako porażki. Przeciwnie, mamy bliższe więzy z Rosją, która jest niezwykle ważnym partnerem dla Unii Europejskiej. Bliższe stosunki to zobowiązanie dla obu stron. Jeszcze raz pragnę podkreślić: Rosja to nasz strategiczny partner, mimo wszystkich różnic generalnie podzielamy te same wartości i mamy podobne cele, które pragniemy w przyszłości realizować. Jest to szczególnie widoczne w świetle nowego porozumienia, które będziemy w przyszłym miesiącu negocjować. Należy pamiętać, że niektóre aspekty naszych wzajemnych stosunków potrzebują dodatkowych wyjaśnień i to jest nasz cel w przyszłych negocjacjach nad nowym porozumieniem.

Czy większe zaangażowanie ekonomiczne Rosji i krajów Unii Europejskiej może doprowadzić do tego, że Bruksela straci możliwość wpływu na politykę Rosji?
Zależność jest dokładnie odwrotna. Z zadowoleniem zauważamy wzrost wymiany handlowej między Unią Europejską a Rosją. To nie dzieje się kosztem politycznych kontaktów, które również dynamicznie się rozwijają. Dowodem na to było zaproszenie na nieformalne spotkanie przywódców państw Unii do Lahti prezydenta Władimira Putina. Nasze strategiczne partnerstwo było głównym tematem dyskusji podczas tego spotkania.

Wydaje się, że obecna polityka zagraniczna Unii Europejskiej jest zdominowana przez niemiecką wizję stosunków z Rosją. Jak wobec tego powinna być prowadzona polityka Unii wobec Rosji?
Każdy z członków Unii Europejskiej prowadzi bilateralne kontakty z Rosją, podobnie jak z wszystkimi innymi trzecimi państwami na świecie. Ale nie robi tego na własną rękę. W kontekście wspólnotowej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unia Europejska zawsze działa na podstawie zasady jednomyślności wypracowanej z każdym z krajów członkowskich i dlatego błędem byłoby określenie naszych stosunków z innym krajem trzecim jako zdominowanych przez cele czy wizję jednej z unijnych stolic. Javier Solana, hiszpański polityk i dyplomata, od 1999 r. wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Fizyk, stypendysta Fundacji Fullbrighta; w gabinetach socjalistów po 1982 roku kolejno minister kultury, rzecznik rządu, minister edukacji i nauki, a w latach 1992 1995 szef hiszpańskiej dyplomacji. Sekretarz generalny NATO od grudnia 1995 do 1999 roku
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj