Od chwili zwycięstwa PiS w wyborach parlamentarnych rozlega się w Polsce lament, że nie powstał rząd PO-PiS, tworzący zgrabny POPIS. Rok rządów PiS i egzotycznej koalicji, którą stworzył, nie uświadomił większości Polaków odrębności wartości, wedle których działa PiS i PO. Polacy myślą z upodobaniem o polityce jako o sielance porozumienia, a nie politycznego konfliktu. Kobiety znacząco częściej chciałyby takiego porozumienia, podobnie jak osoby starsze i mieszkańcy wsi oraz małych miast. Ale i 63% osób z wyższym wykształceniem też za porozumieniem optuje, choć jednocześnie najczęściej ze wszystkich grup wykształcenia te osoby są jemu przeciwne.
Na te wyniki można spojrzeć też inaczej: gorzej wykształceni, starsi i mieszkańcy wsi i małych miast uważają, że to ich sposób myślenia wyraża najlepiej PiS-owska koalicja, i że PO
powinna skłonić się do porozumienia – w imię narodowo-katolickiej jedności. Wówczas wyniki byłyby nie tyle efektem „snu o jedności”, ale wyrazem niechęci do
tych, którzy PiS-owi się przeciwstawiają. Co ciekawe, ta sama kategoria Polaków najmniej jest przekonana, że do władzy nie wróci lewica. Ale jest w mniejszości: większość uważa, że to
niemożliwe, aby lewica powróciła do władzy w kolejnych wyborach. Lecz czy mona być naprawdę pewnym?