Borys Nikołajewicz (Jelcyn) był jednym z bardziej uczciwych polityków, jakich znałem u schyłku Związku Radzieckiego. Miałem do niego zawsze wielkie zaufanie - opowiada DZIENNIKOWI Stanisław Szuszkiewicz, pierwszy przywódca niepodległej Białorusi
W przeciwieństwie do innych przedstawicieli aparatu partyjnego. Absolutnie z tym nie przesadzam! To dziwnie zabrzmi, ale powiem tak: zawsze miałem przekonanie, że mnie
nie oszuka. Do tego jestem mu osobiście wdzięczny za to, że jako pierwszy prezydent Rosji podpisał dokument gwarantujący niezależność mojemu państwu. To dzięki niemu Białoruś jest
niepodległa.
Borys Nikołajewicz miał wielu krytyków, ja jednak do nich nie należę. Może nie był intelektualistą, ale uwaam, że był najinteligentniejszym człowiekiem z całej ówczesnej nomenklatury. Mówi się, że pił. Ale to nie wpływa na moją ocenę jako człowieka. W jego obecności nigdy nie słyszałem przekleństw. Radziecki, a później rosyjski, polityk bez przekleństw, to nie było zjawisko powszechne. Tymczasem Jelcyn nawet po pijanemu nie tracił głowy. Moja żona zna się na ludziach, a dla niej również był człowiekiem godnym zaufania.
Jego krytycy mówią, że dokona gwałtu na demokracji, rozganiając parlament w 1993 r., i dał się rozpanoszyć oligarchom. Ja się z tym nie zgadzam. W tym okresie historii Rosji Jelcyn był najodpowiedniejszym politykiem dla tego kraju.
Stanisław Szuszkiewicz jest jednym z polityków, którzy podpisali porozumienie w Białowieży o rozwiązaniu ZSRR w 1991 r. Dobrze znał Borysa Jelcyna.
Borys Nikołajewicz miał wielu krytyków, ja jednak do nich nie należę. Może nie był intelektualistą, ale uwaam, że był najinteligentniejszym człowiekiem z całej ówczesnej nomenklatury. Mówi się, że pił. Ale to nie wpływa na moją ocenę jako człowieka. W jego obecności nigdy nie słyszałem przekleństw. Radziecki, a później rosyjski, polityk bez przekleństw, to nie było zjawisko powszechne. Tymczasem Jelcyn nawet po pijanemu nie tracił głowy. Moja żona zna się na ludziach, a dla niej również był człowiekiem godnym zaufania.
Jego krytycy mówią, że dokona gwałtu na demokracji, rozganiając parlament w 1993 r., i dał się rozpanoszyć oligarchom. Ja się z tym nie zgadzam. W tym okresie historii Rosji Jelcyn był najodpowiedniejszym politykiem dla tego kraju.
Stanisław Szuszkiewicz jest jednym z polityków, którzy podpisali porozumienie w Białowieży o rozwiązaniu ZSRR w 1991 r. Dobrze znał Borysa Jelcyna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|