Monika Olejnik nie rozumie tłumaczeń Kuby Wojewódzkiego, który uważa, że
żarty o Ukrainkach były tylko żartami. Porównuje Wojewódzkiego do ojca
Tadeusza Rydzyka.
- komentuje Monika Olejnik na łamach "Gazety Wyborczej" wymianę zdań między Kubą Wojewódzkim a Michałem Figurskim na antenie Radia Eska Rock. Rozmawiali o gwałceniu Ukrainek i o tym, by nie płacić swoim ukraińskim służącym. - - zauważa dziennikarka.
– podkreśla Monika Olejnik.
Zdaniem publicystki Kuba Wojewódzki znalazł się w gronie tych, którzy - w cudzysłowie - "obnażają polskie stereotypy". - - wylicza Olejnik.
Przypomina też, że gdy poseł PO Węgrzyn oświadczył, że z chęcią popatrzyłby sobie na lesbijki, nikt nie mówił, że "obnaża polskiego chama". Przytacza również przykład Andrzeja Leppera, który pytał, jak można zgwałcić prostytutkę.
- nie ma wątpliwości dziennikarka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane