Duża część opozycji mówi o władzy, że to zdrajcy, agenci - zauważa Marcin Meller z "Newsweeka" w rozmowie z Bronisławem Wildsteinem. - Gdzie Jarosław Kaczyński mówi o niesłychanej zbrodni zamordowania 96 osób... Doszliśmy do ściany - dodaje.

Reklama

Nie doszliśmy do ściany, na szczęście. Mogę się zgodzić, że szef opozycji nie zachował się właściwie. Mnie się to też nie podobało. Ale jak zachował się premier, który powiedział, że nie wyobraża sobie życia w kraju, w którym jest taka opozycja? - odpowiada Bronisław Wildstein.

Choć podkreśla, że jest coraz bliżej przekonania, że hipoteza o zamachu jest coraz bardziej prawdopodobna, to dodaje od razu, że w jego przekonaniu nie stoi za tym Donald Tusk i jego rząd.

Odrzucam tezę, że polskie władze świadomie chciały do tego doprowadzić czy świadomie uczestniczyły w takich przygotowaniach - podkreśla publicysta "Uważam Rze". - Jednak te władze umożliwiły tragedię poprzez swoje działania i zaniechania. A oddanie śledztwa w ręce Rosjan jest zachowaniem skandalicznym z natury rzeczy - dodaje.