Duchowny pojawił się w studiu radia TOK FM, gdzie opowiadał o swoich odczuciach co do duchowości Polaków i przeżywania świąt. Choć zauważał, że konsumpcjonizm w wielu sytuacjach bierze górę nad duchowością, przekonywał, że mamy szacunek do tradycji.

Bo my jesteśmy w duchach chrześcijanie, choćbyśmy nie wiem jak starali się to wyprzeć - mówił ks. Kazimierz Sowa. - Jak dostaję od kogoś kartkę z napisem "happy holidays" to z całym szacunkiem, ale ta osoba wylatuje z grona moich znajomych. To jest Boże Narodzenie - podkreślił duchowny i publicysta.

Zadrwił przy tym ze zmian, jakie przechodzą kolorowe brukowe dzienniki na święta.

Czytałem w niektórych polskich tabloidach, że co bardziej pobożni redaktorzy zaczęli na wigilię zapraszać duchownych. Jeden z tabloidów przebił wszystkich, bo na wigilii miał biskupa. Zastanawiałem się tylko - skoro już żartujemy - czy biskup brał tez udział w wyborze tekstów do tego numeru, bo były tam bardzo "ciekawe" zdjęcia pewnej aktorki - śmiał się ks. Sowa.

Na te słowa zareagował prowadzący rozmowę Tomasz Sekielski. Przypomniał, że w dzisiejszym wydaniu "Faktu" jest komentarz kardynała Stanisława Dziwisza.

Dziwisz dla "Faktu" pisze? Jezus Maria, świat się kończy, przepraszam, muszę to powiedzieć, wydaje mi się, że są miejsca w których słowo biskupa nie ma uzasadnienia - skomentował to ks. Kazimierz Sowa.