Dziennik Gazeta Prawana logo

List do Pawłowicz: Skoro nie ma pani dzieci, jest pani nieużyteczna?

30 stycznia 2013, 14:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Krystyna Pawłowicz w Sejmie
Krystyna Pawłowicz w Sejmie/Newspix
Skoro nie jest Pani mężatką i nie ma dzieci, czy nie oznacza to, że jest Pani "społecznie nieużyteczna"? Jeżeli osoby homoseksualne są społecznie bezużyteczne, to dlaczego muszą płacić podatki? - takie pytania stawia posłance PiS Krystynie Pawłowicz czytelnik. Oto list, który dotarł do redakcji dziennik.pl.

Pani Krystyno Pawłowicz,

Podczas przemówienia w sejmie mówiła Pani:

"...Społeczeństwo nie może jednak fundować „słodkiego życia” nietrwałym, jałowym związkom osób z których nie ma ono żadnego pożytku, tylko ze względu na łączącą je więź seksualną. (...) Zwrot „wspólne pożycie” odnoszony w projektach do układów homo nie ma sensu, gdyż w tych relacjach nie ma żadnego „pożycia”. W tych układach jest co najwyżej tylko jałowe „użycie” drugiego człowieka traktowanego jak przedmiot. (...) Proponowane związki mają cel czysto hedonistyczny, autodestrukcyjny dla człowieka (partnera) i członków jego rodziny. Mają zapewnić, na koszt społeczeństwa i budżetu państwa, ale nie w interesie społecznym, wygodne, łatwe praktykowanie egoistycznych, nieuporządkowanych pragnień."

W związku z tym mam kilka pytań.

Rozumiem, że była Pani kiedyś w związku homoseksualnym, łączył Was tylko seks, związek był hedonistyczny, autodestrukcyjny i jałowy. Czuła się Pani używana? Pytam jak człowiek człowieka: czy to zemsta na tamtej kobiecie, że nie okazała Pani nawet trochę czułości? Dlaczego Pani zakłada, że wszystkie związki są takie, jak tamten Pani związek? To dlatego postanowiła Pani już się z nikim nie wiązać? Ja bym radził próbować dalej, wierzyć w miłość.

Mówiła też Pani w jednym z programów tv, że jałowość i seksualny charakter związków homoseksualnych potwierdzono już badaniami. Proszę podać mi datę i badacza, bo chyba coś umknęło mojej uwadze, a lubię być na bieżąco.

I wreszcie: co możemy zrobić, żeby homoseksualiści przestali siebie traktować jak przedmioty?

"Z art. 18 konstytucji, który bierze pod ochronę i opiekę Rzeczypospolitej 'małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo' - wszędzie w rdzeniu tych zjawisk mamy funkcję prokreacyjną..."

Skoro nie jest Pani mężatką i nie ma dzieci, czy nie oznacza to, że jest Pani "społecznie nieużyteczna"? Jaki jest sens Pani istnienia? Jeżeli osoby homoseksualne są społecznie bezużyteczne, to dlaczego muszą płacić podatki? Po to żeby fundować "słodkie życie" niezamężnym, bezdzietnym kobietom jak Pani?

"Rządowa Rada Ludnościowa w marcu ubiegłego roku wśród głównych celów polityki ludnościowej Polski na pierwszym miejscu wymieniła 'tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu rodzin, przede wszystkim poprzez zawieranie małżeństw i realizację planów prokreacyjnych'". Kiedy Pani planuje zawrzeć związek małżeński i zrealizować plan prokreacyjny?

"Legalizacja związków homoseksualnych jest sprzeczna z obowiązującym prawem, jej promowanie jest zakazane. Proponowane związki mają cel czysto hedonistyczny, autodestrukcyjny dla człowieka (partnera) i członków jego rodziny. Mają zapewnić, na koszt społeczeństwa i budżetu państwa, ale nie w interesie społecznym, wygodne, łatwe praktykowanie egoistycznych, nieuporządkowanych pragnień." Dlaczego promowanie legalizacji związków homoseksualnych jest zakazane?

Twierdzi Pani, że Anna Grodzka ma twarz boksera. Co takiego jest w jej twarzy, że budzi Pani skojarzenia  z bokserem? Do czyjej twarzy porównuje Pani swoją twarz? Czy kobiecość to tylko wygląd?

Dosyć często zaciska Pani dłoń w pięść. Co to oznacza? Wiele krajów europejskich ma ustawę o związkach partnerskich. Dlaczego, według Pani, inne narodowości traktują homoseksualistów na równi z heteroseksualistami?

"Zjawisko związków jednopłciowych jest sprzeczne z naturą, projekty są sprzeczne z konstytucją, zmierzają do jej obejścia, są szkodliwe, niesprawiedliwe, naruszają zasadę równości, prawo do intymności, ekshibicjonistycznie pozwalają obnosić w przestrzeni publicznej skłonności seksualne, czym naruszają poczucie estetyki i moralności…" Poproszę o wyjaśnienie tych słów, bo niewiele z nich zrozumiałem.

Na koniec chciałbym zapytać, czy słyszała Pani o empatii. Empatia to umiejętność wczucia się w sytuację drugiego człowieka, zobaczenia świata z jego punktu widzenia. Z założenia jest cechą każdego człowieka, ale różnie z tym bywa. Uwierzy Pani, że homoseksualiści bywają empatyczni?

Sylwester

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj