Europoseł "zebrał" najważniejsze komentarze polskich polityków tuż po unijnym szczycie w Brukseli. Co powiedzieli?

Reklama

Premier Donald Tusk: Było bardzo ciężko. Nie pamiętam tak twardego boju o polskie interesy. Na szczęście się udało i osiągnęliśmy kompromis. Oczywiście - nie jesteśmy z niego całkowicie zadowoleni. Ale na tym chyba polega dobry kompromis, że nikt nie jest w pełni zadowolony. Nie uzyskaliśmy wszystkiego, co sobie zakładaliśmy, ale najważniejsze jest nie to, ile pieniędzy wyszarpiemy z budżetu Unii, ale jak je będziemy wydawać. A tu Polska jest liderem. Przepraszam, że już muszę kończyć, ale jesteśmy wszyscy bardzo zmęczeni - wszak negocjacje trwały aż do rana.

Jarosław Kaczyński: Tego, niestety, można się było spodziewać. Ten rząd po raz kolejny pokazał, jak bardzo jest niewydolny. Tak bardzo popisywał się swoimi świetnymi kontaktami w Europie, a na końcu okazało się, ze został oszukany i ograny. Na szczęście moja partia załatwiła wsparcie Davida Camerona, bo bez tego nie dostalibyśmy nawet tego, co ostatecznie uzyskaliśmy. Jak tylko PiS dojdzie do władzy, będzie dążył do renegocjacji tego porozumienia. I proszę mi tu nie mówić, że to niemożliwe, bo to możliwe. Prawda Krzysiu?

Bronisław Komorowski: Jesteśmy wszyyyscy jeeendą wieeeelką rodziiiiiną, i dlateeego cieszę się, z tego NIEwątpliwego sukcesu naszego kraju. Zgoda buduuuuuje, a niezgoda ruuuunuje.

Leszek Miller: Chciałbym Państwu przypomnieć, że to ja i SLD wprowadzaliśmy Polskę do Unii. Była to prosta konsekwencja rozmów Okrągłego Stołu i z tego miejsca chciałbym podziękować generałowi Jaruzelskiemu.

Lech Wałęsa: Chciałbym podziękować Millerowi za podziękowania dla mnie, ale ja bym wywalczył w Brukseli więcej pieniążków, ale nie dali mi dokończyć mojej pracy.

W tekście na blogu pojawiają się też inne znaczące postacie ze świata polskiej polityki. M.in. Janusz Piechociński, Zbigniew Ziobro czy Stefan Niesiołowski.

>>> Przeczytaj wpis Marka Migalskiego