Ostro krytykuje Pan to, co dzieje się w stolicy...

Reklama

Wojciech Olejniczak: Bo to jest dla mnie niezrozumiałe i nie można tego akceptować. Jeśli mamy komunikat, że metro będzie zamknięte dwa dni, a jest przesunięcie na poniedziałek i wtorek, a wiadomo, że metro jest takim powszechnym środkiem przemieszczania się do pracy, do szkoły, to jest to ogromna wpadka. Niestety, to, co dzieje się w Warszawie, jeśli chodzi o nieterminowość, bardzo niepokoi. Widać, że pani prezydent sobie nie radzi.

Jest inicjatywa Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej w sprawie referendum i ewentualnego odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Może SLD powinien ją poprzeć, skoro jest tak źle?

Jeżeli chodzi o kolegów i koleżanki z SLD, to jesteśmy w przededniu dyskusji i decyzji na ten temat. Ja osobiście zachęcałbym, żeby się przyłączyć do tej inicjatywy. Problemem jest zebranie tych 60 tysięcy podpisów, ale trzeba działać.

Gdyby jednak udało się je zebrać, to myśli Pan, że warszawiacy odwołaliby Hannę Gronkiewicz-Waltz?

Jestem o tym przekonany. Jestem za tym, by odwołano Hannę Gronkiewicz-Waltz, bo ja byłbym lepszym prezydentem.

To znaczy, że kandydowałby Pan na to stanowisko?

Tutaj idziemy już o jeden krok za daleko. To nie jest misja indywidualna, do tego wszystkiego trzeba zespołu, ale to nie jest czas ani moment, by taką decyzję rozważać. Nie ma takiego tematu.