Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Bąk: Lepszy jest już tylko dreamliner

11 września 2015, 10:53
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Łukasz Bąk
Łukasz Bąk/Dziennik Gazeta Prawna
Naprawdę, trudno mi sobie wyobrazić lepszy, bardziej komfortowy i przestronniejszy środek transportu dla dużej rodziny. No dobra, może dreamliner. Ale nim nie polecicie na Mazury ani do Kołobrzegu.

Projektantom samochodów skończyły się pomysły. Koło już nie może być bardziej okrągłe, kwadrat kwadratowy, a łuk łukowaty. Obłe, pękate, płaskie, wypukłe, wklęsłe – to wszystko też już było. Nawet inspiracje światem zwierząt nie są zaskoczeniem – przy projektowaniu mclarena P1 wzorowano się na rybie żaglicy, bugatti veyron przypomina misia koalę, a gdy spojrzycie z boku na mercedesa GLE, to zobaczycie psa, który przykucnął, żeby się załatwić i dostał przy tym wytrzeszczu oczu. Żeby naprawdę się wyróżnić, ktoś musiałby zaryzykować stworzenie auta, które swoim wyglądem przypominałoby penisa. Albo kalafiora. Jednak zamiast tego koncerny wolą kopiować konkurentów. A nawet samych siebie.

Widzieliście zdjęcia najnowszego audi A4? Wygląda dokładnie tak samo, jak obecny model produkowany od 2008 r. To dobra wiadomość dla tych, którzy marzą o nowym aucie identycznym jak stare. Czyli dla nikogo. A bmw 2 active tourer? Przecież to kia carens, tylko z innym znaczkiem. Z kolei nową kię sportage, która za chwilę zadebiutuje na salonie we Frankfurcie, Koreańczycy powinni reklamować hasłem: „Teraz nawet uchodźców będzie stać na porsche macana”.

A na koniec spójrzcie na renault talisman, które ma zastąpić wysłużoną lagunę. Wydaje mi się, że w tym przypadku procedura projektowania auta wyglądała tak: mniej więcej pięć lat temu szefostwo koncernu zleciło stylistom stworzenie zupełnie nowej limuzyny. Wówczas Jean-Pierre, Gilbert i Céline pomyśleli sobie: „Przecież mamy jeszcze mnóstwo czasu”, otworzyli cysternę wina, zaczęli uprawiać seks na kserokopiarce, a w przerwach – strajkować, domagając się skrócenia czasu pracy do 15 minut, aby przez pozostałą część dnia móc pić wino i uprawiać seks na kserokopiarce. Przestali dopiero w ubiegły piątek, gdy szefowie upomnieli się o projekt. Jeszcze tego samego dnia Jean-Pierre i Gilbert ściągnęli zdjęcia volkswagena passata z internetu, a Céline w Photoshopie podmieniła mu znaczek, kolor i dodała „wąsy” do przednich reflektorów. Tak właśnie powstał talisman. W pięć minut.

Efekt tego wszystkiego jest taki, że w niedalekiej przyszłości pojedziecie do marketu swoim passatem, a wrócicie do domu renault, czyli w praktyce – na lawecie. Większość dzisiejszych samochodów jest nijaka. Nierozpoznawalna. Straciły charakterystyczne dla siebie cechy. Wszystkie są ładne i przyjemne dla oka, ale bardzo mało jest oryginalnych.

Na tle ich wszystkich – przynajmniej moim zdaniem – wyróżnia się volvo. Owszem, w ostatnich latach zaokrągliło się jak Dorota Wellman po zakupach w Lidlu, ale mimo to pozostało w nim coś szwedzkiego: pewnego rodzaju nienarzucający się nowoczesny minimalizm, który bardzo mi odpowiada. I dotyczy to też XC90. Tak jego karoserii, jak i wnętrza. Wykończono je najlepszą skórą, egzotycznym drewnem, szlachetnymi metalami i dorzucono do tego mnóstwo nowoczesnej technologii. Całość prezentuje się cholernie gustownie, smacznie i szlachetnie, ale jednocześnie na swój sposób skromnie. Nie ma tu śladu ostentacji znanej z range rovera czy niemieckich luksusowych SUV-ów.

Na ich tle XC90 wyróżnia się jeszcze jednym – przestronnością. Owszem, wszystkie auta w tej klasie są duże, ale volvo jest ogromne. Zapakowałem w nie trójkę dzieciaków i kupę bagaży na weekend, a po kabinie nadal roznosiło się echo. Naprawdę, trudno mi sobie wyobrazić lepszy, bardziej komfortowy i przestronniejszy środek transportu dla dużej rodziny. No dobra, może dreamliner. Ale nim nie polecicie na Mazury ani do Kołobrzegu. No i dreamliner nie ma na pokładzie systemu nagłośnienia Bowers & Wilkins, który bije wszystkie inne denony, bangi, olufseny i levinsony na głowę.

Wady? Mój znajomy, który jest jurorem w ociekającym prestiżem (zupełnie inaczej niż on sam) konkursie World Car of the Year, twierdzi że „sposób sterowania i regulacji systemów samochodu za pośrednictwem centralnego ekranu dotykowego jest zbyt wymagający intelektualnie”. I nie podoba mu się, że na tym ekranie zostają widoczne ślady po paluchach. Ale on akurat ma około 120 lat i zawsze, kiedy go widzę, trzyma w rękach udko kurczaka lub hamburgera, więc jego doświadczenia z XC90 zupełnie mnie nie dziwią. I nie obchodzą. Moim zdaniem imponujące i rozmiarem, i możliwościami multimedialne centrum sterowania całym samochodem jest szalenie intuicyjne, działa szybko i gwarantuję, że jeżeli nie amputowano wam rąk i macie IQ powyżej 60, to opanujecie je w pięć minut.

Ja mam zupełnie inny zarzut do XC90. W wersji D5 pod maską znalazł się czterocylindrowy diesel o mocy 225 koni, który kompletnie nie pasuje do całości. Na autostradzie brakuje mu wszystkiego – mocy, momentu obrotowego, a dźwiękami, jakie z siebie wydaje, potrafi popsuć całą przyjemność serwowaną przez panów Bowersa i Wilkinsa. To trochę tak, jakbyście wybudowali nowoczesny, piękny dom i zainstalowali w nim piec węglowy. To boli, szczególnie że zawieszenie i układ kierowniczy XC90 są na tak wysokim poziomie, że... Co tu dużo gadać, to pierwsze volvo, które w tych kategoriach może nawiązać równą walkę z niemieckimi tuzami.

Bardzo spodobał mi się ten samochód. Bardzo. Poza silnikiem. Dlatego nie mogę się doczekać przejażdżki 320-konną wersją benzynową T6, a jeszcze bardziej 400-konnym hybrydowym T8. Czuję przez skórę, że w tym ostatnim wydaniu będzie to samochód, który szczerze chciałbym postawić w swoim garażu. Co prawda sam jeździłbym nim pewnie wyłącznie w weekendy, ale w tygodniu świetnie sprawdziłby się w rękach mojej żony, która już wersję D5 nazwała „pierwszym volvo, które chciałaby mieć”. A takie słowa w jej ustach mówią o tym aucie więcej niż wszystko to, co ja tu napisałem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: volvoXC90
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj