Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS może wyjść z twarzą z reformy edukacji

27 listopada 2016, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister Anna Zalewska
Minister Anna Zalewska/PAP/EPA
MEN powinien się zatrzymać, chyba że reforma ma inne cele niż te, o których publicznie opowiada minister Anna Zalewska. Takie, których realizację zapewni tylko trzęsienie ziemi w szkołach - pisze w DGP Anna Wittenberg.

Na prace nad reformą edukacji jest bardzo mało czasu. Aby zmiany można było wprowadzać od września, prezydent powinien podpisać wprowadzającą je ustawę do końca roku. Tymczasem Sejm ma zająć się ustawą dopiero 29 listopada. Do ostatniego posiedzenia w tym roku zostanie więc na wszystkie parlamentarne prace 17 dni. Ekstremalnie mało czasu jak na procedowanie 658 stron ustawy i przepisów wprowadzających likwidację gimnazjów, wydłużenie o dwa lata szkół podstawowych i o rok – średnich, a także dwustopniową szkołę branżową w miejsce zawodówki.

Rząd ustami Elżbiety Witek, szefowej gabinetu politycznego premier, przekonuje jednak, że w reformatorskim marszu się nie cofnie. Aby potwierdzić konieczność takiego postępowania, PiS przywołuje w mediach społecznościowych sondaż IBRIS, w którym 67,9 proc. Polaków opowiedziało się za reformą. Powszechne poparcie dla zmiany jest jednak zaklinaniem rzeczywistości. Przywoływana ankieta pochodzi z października 2015 r. Według sondażu tego samego ośrodka z października 2016 r. poparcie dla reformy spadło o 20 pkt proc. Dokładnie o tyle zwiększył się za to odsetek badanych źle oceniających zmianę. Przeciw jest już 48,3 proc.
zobacz także:

Dla partii, która swoje główne ruchy kształtuje na podstawie sondaży, gwałtowny spadek notowań przebudowy systemu edukacji może być bardzo poważnym argumentem za odejściem od pomysłu likwidacji gimnazjów. Reformowanie oświaty to bowiem dla PiS coraz bardziej niebezpieczna gra na utratę poparcia. Wiedzą o tym partyjne doły, które buntują się na wieść o zmianach. Jak zwracał mi uwagę jeden z polityków: .

Jak pisaliśmy w DGP, partyjne doły starają się wręcz podgryzać reformę, np. interweniując u prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Skąd zmiana? Co prawda likwidacja gimnazjów, wprowadzenie ośmioklasowych szkół podstawowych i wydłużenie o rok szkół średnich były zapisane w programie wyborczym partii, ale nie były w nim ujęte konsekwencje takich kroków. A te okazały się przerastać wyobrażenia polityków. Wbrew zapewnieniom minister edukacji Anny Zalewskiej, że teoria szkolnego chaosu to wrzutka opozycji, samo dostosowanie sieci szkolnej to w wielu gminach gwarantowany bałagan na najbliższych pięć lat.

Kup w kiosku lub w wersji cyfrowej


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj