Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Współczesny ruch narodowy pada ofiarą polskiego fiksum-dyrdum

2 sierpnia 2019, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Wróbel
Jan Wróbel/Dziennik Gazeta Prawna
Od paru lat Obóz Narodowo-Radykalny aktywizuje się podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Budzi to spory opór, motywowany także historycznymi racjami – bo zwolennicy podziemia narodowego byli przeciwnikami akcji "Burza".

To jej niepowodzenie stało za decyzją o wybuchu powstania, gdyż dowództwo AK mylnie uznało, że walki z Niemcami w stolicy odmienią los Polski. Działacze ówczesnego ONR krytykowali Armię Krajową. Śladu tamtych przemyśleń nie widać jednak w akcjach obozu w XXI w. Radykalny w niektórych dziedzinach, w tej sprawie ONR dołącza do "głównego nurtu".

Nie odbieram tej organizacji prawa do świętowania rocznicy wybuchu powstania, jak chce. Ciekawe jednak jest to, jak łatwo ruch narodowy zrezygnował z bardzo ważnego dla siebie elementu tradycji: oto lepiej jest być 1 sierpnia postrzeganym jako duchowy spadkobierca powstania niż, zgodnie z prawdą, jako spadkobierca tradycji krytycznej wobec straceńczej decyzji. Nie jest właściwie niczym nagannym wyrażać negatywną postawę wobec decyzji z 1944 r., zwłaszcza że ani ONR, ani nawet powojenni komuniści nie krytykowali bohaterskich oddziałów.

A jednak radykalizm narodowy zdezerterował z własnych pozycji. Wydaje mi się, że stało się tak z prostego powodu. Od ładnych paru lat przetacza się przez Polskę ocieplenie klimatu politycznego. Jak walczyć z PiS, to odtwarzając emocje stanu wojennego, łącznie z drukowaniem – i to w czasach internetu! – gazetek na powielaczach. Jak walczyć z PO, to odtwarzając emocje rozbiorów Polski. Partia, która jest z ducha i okrzyków radykalna, nie może w takich warunkach przedstawić się jako partia czynu, a jednocześnie deklarować chłód wobec powstań narodowych – choć taki chłód wynika z pism jej Ojców Założycieli oraz narodowców z powojennej emigracji (a także z wypowiedzi jednego z nielicznych przedwojennych endeków, którzy przetrwali PRL, nie tracąc honoru, Wiesława Chrzanowskiego). Współczesny ruch narodowy pada ofiarą polskiego fiksum-dyrdum – kto nie jest radykalnie bojowy, staje się radykalnie podejrzany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj