Dziennik Gazeta Prawana logo

Hirsch: Rynek finansowy szybko zapomni o tych wyborach [OPINIA]

13 października 2019, 22:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Giełda
Giełda/Shutterstock
Jeśli oficjalne wyniki wyborów będą podobne do tych, które w ramach exit polls poznaliśmy w niedzielę o 21:00, to rynki finansowe o tych wyborach za dwa dni nie będą już pamiętać. Nie wydarzyło się bowiem ani nic zaskakującego, ani nic niepokojącego.

Scenariusz, w którym mamy prostą kontynuację tego, co mieliśmy do tej pory był powszechnie „obstawiany” przez inwestorów, analityków i ekonomistów. I chociaż PiS nie jest ulubioną formacją na rynkach finansowych, to jednak z drugiej strony nie jest też partią postrzeganą jako awanturnicza, czy niebezpieczna.

Analitycy mBanku pisali w ostatnim tygodniu w swoim biuletynie, że dające większość w parlamencie zwycięstwo PiS będzie oznaczać zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami uchwalenie dodatkowych („trzynastki” i „czternastki”) emerytur, obniżenia składek ZUS dla mikrofirm i przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne. Będzie to też oznaczać zupełnie bezproblemowe uchwalenie budżetu na 2020 rok.

Z kolei analitycy banku ING, którzy scenariuszowi dalszych samodzielnych rządów PiS dawali 50 proc. prawdopodobieństwa obstawiają, że możemy oczekiwać kontynuacji szczodrych programów socjalnych i dużych inwestycji infrastrukturalnych, chociaż wspominają też o możliwości pewnego „rozwodnienia” obietnic dotyczących dużych podwyżek płacy minimalnej. Na linii Warszawa-Bruksela nadal utrzymywać się będzie pewne napięcie, ale raczej nie powinno dochodzić do powstawania nowych źródeł nowych konfliktów.

Mamy więc spokojną i dobrze znaną rynkom kontynuację tego, co było (a akurat premier Morawiecki i grono ministrów od spraw gospodarczych są na tych rynkach oceniani dobrze), a z drugiej strony skala zwycięstwa PiS nie pozwoli mu na zasadnicze zmiany w rodzaju prób zmian w konstytucji. Większość, którą będzie mieć nie pozwoli też na odrzucanie weta prezydenta, który w ciągu najbliższego roku będzie mógł się zmienić. To wszystko w oczach inwestorów zwiastuje politykę ostrożną, bez nadmiernych „fajerwerków”, czyli scenariusz optymalny.

Z kolei scenariusz odsunięcia PiS od władzy mógłby wywołać na rynkach sporą nerwowość, ponieważ nowa koalicja mogłaby się okazać krucha i nietrwała, a konieczność zawierania kompromisów mogłaby sprawić, że polityka nowego rządu zrobiłaby się trudna do przewidzenia. Zapewne dość szybko pojawiłyby się też problemy ze współpracą z prezydentem. 

W wariancie, w którym PiS wygrywa, ale musi szukać koalicjanta, sytuacja też zrobiłaby się bardziej niepokojąca, bo koalicjant, niezależnie od tego kto by nim został, zapewne zacząłby konkurować z PiS-em na obietnice socjalne wprowadzając dodatkowe napięcia w finansach publicznych. Większe byłoby też ryzyko konfliktów, które mogłyby w praktyce utrudnić rządzenie i podejmowanie decyzji.

Biorąc pod uwagę to, że w całej Europie koniunktura gospodarcza jest coraz gorsza, a także w Polsce widać już spowolnienie, takie dodatkowe trudności w rządzie mogłyby utrudniać zapobieganie ewentualnemu kryzysowi, a  przy okazji także zwiększać niepewność. Dlatego na taki scenariusz rynek zapewne zareagowałby nerwowo, osłabieniem złotego, możliwe, że też nerwowymi ruchami na giełdzie (bo koalicjant musiałby dostać trochę foteli w spółkach skarbu państwa i zaczęłoby się zgadywanie który prezes wyleci, a który zostanie, ale zmienią mu zastępców). Nie oznacza to oczywiście, że rynek dotychczasową politykę PiS w spółkach ocenia pozytywnie. Ale też nikt nie oczekiwał, że coś się w wyniku tych wyborów zmieni w państwowych spółkach na lepsze, więc nie ma rozczarowania. A skoro nie ma rozczarowania, to nie powinno być widać reakcji na rynkach.

Oczywiście nie znamy jeszcze wszystkich wyników, przede wszystkim nie wiemy kto będzie mieć większość w Senacie. Przy takich wynikach, jakie poznaliśmy w przypadku Sejmu wcale nie jest powiedziane, że w Senacie PiS zachowa większość. Ale nawet jeśli się tak nie stanie i wyższa izba parlamentu przejdzie pod kontrolę opozycji, to przy życzliwie nastawionym prezydencie w procesie uchwalania prawa zmieni to niewiele, a z punktu widzenia polityki rządu zapewne w ogóle niczego to nie zmieni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj