Dziennik Gazeta Prawana logo

Niewinny jak lobbysta

27 lutego 2008, 00:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leszek Kraskowski w DZIENNIKU
Leszek Kraskowski w DZIENNIKU/Inne
"Dochnal powinien mniej pić" - tak występ najsłynniejszego lobbysty III RP przed kamerami TVN skomentował płk Wojciech Barański, oficer ABW, który w 2004 r. zatrzymał go na lotnisku w podkrakowskich Balicach i uniemożliwił ucieczkę. Tak zaczyna swą analizę Leszek Kraskowski, publicysta DZIENNIKA.

W programie "Teraz my" Dochnal wymigiwał się od konkretnych odpowiedzi, kluczył, oskarżał dziennikarzy, zasłaniał tajemnicą śledztwa, na przemian mówił prawdę, półprawdę i kłamał. Plótł bzdury, że we wrześniu 2004 r. nikt go nie ostrzegł o grożącym aresztowaniu, a z samolotu nie chciał wysiąść, bo był przekonany, że na płycie lotniska zaczaili się na niego... ludzie wynajęci przez Jana Kulczyka, a nie agenci ABW.

Kłamał, że nie istnieje korzystna dla niego opinia prawna sporządzona przez prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego, ministra sprawiedliwości. Przyznał, że miał konta w Szwajcarii, ale nic nie wspomniał o ludziach, którzy wpłacali na nie miliony dolarów. Korupcja? Jaka korupcja? "To chyba chodzi o kogoś innego" - dziwił się Dochnal i protestował, gdy nazywano go lobbystą. Konta polityków lewicy w Szwajcarii? To nieporozumienie. "Nie byłem pracownikiem żadnej instytucji bankowej, nie miałem dostępu do wiedzy o kontach" - tłumaczył.

O tym, że taką wiedzę miał jego bankier Peter Vogel, już nie wspomniał. Pranie brudnych pieniędzy? Nic podobnego, to wymysł upartego prokuratora. Zegarek za kilkadziesiąt tysięcy jako prezent dla SLD-owskiego ministra? Ależ to zwyczajowy upominek, cóż w tym złego. A poseł Pęczak sam domagał się mercedesa "full wypas", to go dostał. Tak dla świętego spokoju. W końcu dziennikarze też nie są święci - dziennikarka "Wprost" pożyczała spore pieniądze od jego teściowej. "Oddała, ale dopiero wtedy, gdy jej znajomi z PiS utracili władzę" - oburzał się Dochnal.

Do opowieści Dochnala trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. Warto skrupulatnie porównywać to, co mówi teraz, z tym, co zeznał w śledztwie. W naszym redakcyjnym archiwum mamy kopie zeznań Dochnala, m.in. o szwajcarskich kontach polityków lewicy. Udało nam się ustalić, co zeznał. Znacznie trudniej dociec, kiedy kłamie, a kiedy mówi prawdę. To zadanie dla niezawisłego sądu, który będzie miał niełatwe zadanie, aby rozwikłać zagadkę Dochnala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj