Dziennik Gazeta Prawana logo

Szymański: Wszyscy eurofile od 15 lat utrzymują debatę europejską na poziomie przedszkolnym [WYWIAD]

16 grudnia 2020, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Konrad Szymański
<p>Konrad Szymański</p>/Agencja Gazeta
"Wszyscy się pastwią nad eurosceptykami, ale wszyscy eurofile od 15 lat utrzymują debatę europejską na poziomie przedszkolnym, z sympatią dla przedszkolaków" – mówi  minister ds. UE Konrad Szymański w rozmowie z "Dziennikiem Gazety Prawnej".

 Ile może zająć w Sejmie proces ratyfikacyjny funduszu odbudowy?

Myślę, że możemy to zrobić stosunkowo szybko.

Ale bez opozycji rząd może mieć kłopot, ponieważ Solidarna Polska zapowiada, że nie zagłosuje za ratyfikacją porozumienia.

Jestem spokojny o większość w przypadku tego głosowania.

Nie ma żadnych zagrożeń ratyfikacji tego dokumentu w skali całej Unii?

Pewnym znakiem zapytania jest sytuacja w Holandii, w której zbliżają się wybory. To może być przedmiotem gry politycznej. Oświadczenia Holandii po szczycie wskazują, że kwestia kontroli wypłat wobec państw Południa z funduszu odbudowy jest tam bardzo żywa. Ale zakładam, że skoro dwukrotnie jako 27 krajów UE potwierdziliśmy te uzgodnienia, to nie dojdzie do jakichś nadzwyczajnych zaburzeń. Będzie za to sporo hałasu.

Głosowanie w Sejmie nad tą sprawą pokaże potencjał eurosceptyków w Polsce?

Myślę, że eurosceptyków, którzy chcieliby zablokować fundusz odbudowy z powodów ideologicznych, jest garstka. Ten fundusz jest bardzo korzystny dla Polski i wbrew doktrynerskim obawom nie tworzy żadnej nowej rzeczywistości prawnej czy ustrojowej w Unii.

Ale są tacy, którzy twierdzą, że powołanie funduszu będzie momentem federacyjnym, a państwa, które będą chciały wyjść z UE po wdrożeniu tego mechanizmu, będą musiały zwrócić otrzymane w ramach funduszu pieniądze.

Państwa wspólnie zdecydowały się zagwarantować akcję pożyczkową Komisji na rynku europejskim. Zrobiły to zgodnie i jednomyślnie na podstawie precyzyjnie rozpisanego planu, jak pozyskać, wydać i spłacać te sumy. Nie widzę żadnego problemu, by kraj chcący wyjść z UE się z tego rozliczył. Moment federacyjny byłby, gdyby z jakichś powodów okazało się, że państwa godzą się na zawsze na taki model finansowania UE. Dziś to jednorazowa decyzja i by w ten sposób pozyskać kolejne środki, potrzebna jest inna jednomyślna decyzja 27 krajów. Dlatego te federacyjne strachy są nieuzasadnione. Zabawne, że w podobnym tonie na ten temat wypowiadają się i ci, którzy federalizmu się najbardziej boją, i ci, którzy się o niego modlą.

Jeśli chodzi o rozporządzenie, mamy deal, ale jak będzie wdrażany? Komisarz Jourova powiedziała, że wejdzie ono w życie, nie jak było słychać za dwa lata, ale w ciągu kilku miesięcy.

Dla nas ważne jest, żeby rozporządzenie nie mogło zostać uruchomione w związku z ogólnymi politycznymi zarzutami o ła...

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj