Paradoksalnie ta wielka i nadmuchana przesadą kłótnia publicystów i partyjnych doradców ma w sobie coś odświeżającego – bo jest o coś. Lewica przecięła pępowinę z liberałami, skorzystał na tym rząd PiS, w tle toczy się zaś całkiem trzeźwa dyskusja o polityce rozwojowej i antykryzysowej – słowem: dzieje się.
Reklama