Dziennik Gazeta Prawana logo

Schetyna do Gabonu

5 marca 2009, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Grzegorz Schetyna wstąpił do wąskiego i niestety skompromitowanego klubu szyderców PO. Jeśli jeszcze można zrozumieć harcującego Palikota, który nie ma żadnych poważnych obowiązków na głowie, to założenie przez Schetynę maski błazna jest jego upadkiem jako wicepremiera i mnistra spraw wewnętrznych - pisze Jerzy Jachowicz.

Tym bardziej bolesne, kiedy degrengolada dotyczy nie zwykłego szaraczka, ale kogoś znanego i bardzo, ale to bardzo ważnego. Na przykład dyrektora departamentu albo wiceministra lub, co nie daj Boże, samego ministra.

Obdarzony wieloma talentami. Między innymi piłkarskimi. Zachwycałem się jego grą kombinacyjną na boisku. Ale jeszcze bardziej przeniesieniem kombinacji do polityki. Nie tylko duchowe. Ze świecą szukać takiego drugiego - myślałem jeszcze do dziś.

Aż tu nagle spoza tej wielkości wychylił się prześmiewca przypominający raczej błazna na miarę swojego druha partyjnego Janusza Palikota. To porównanie nie wzięło się z przypadku.

>>> Schetyna: Kaczyński do Gabonu

W ten sposób Schetyna wstąpił do wąskiego i niestety skompromitowanego klubu szyderców PO. Próbują oni walić na oślep politycznych przeciwników za pomocą prostackich, a czasami wręcz prymitywnych żartów.

Przez pewien czas ulubionym obiektem jego ataków był prezydent Lech Kaczyński, a ostatnio politycy PiS, choćby posłanka Gęsicka, która jego zdaniem się "politycznie sprostytuowała", czy obecnie Jarosław Kaczyński.

Teraz rozumiem ten brak skrępowania Palikota. Co więcej, o czym można było tylko domniemywać, miał on przyzwolenie swojego kierownictwa partyjnego na ocierające się o skandal epitety wygłaszane pod adresem PiS. Dowodem tego jest właśnie ostatnie wystąpienie Grzegorza Schetyny, drugiego człowieka w PO.

>>> "Dajemy się oszukiwać bliźniakom"

Wszystkie służby militarne podległe resortowi spraw wewnętrznych, a szczególnie policja, oczekują od swego szefa pomocy, aby udało się przetrwać ten niezwykle trudny dla nich okres. Zamiast tego minister lekką ręką obcina policji budżet o blisko miliard złotych. Za to dba o Palikota.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj