Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dziura w sieci"

7 lipca 2010, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Dziura w sieci"
Inne
Nie trzeba być mieszkańcem podlaskiej wsi, by czuć się wykluczonym. Sama się tak czuję, bywa że kilka razy dziennie, choć mieszkam w 50-tysięcznym mieście tuż koło stolicy kraju. Łącza, którymi dysponuje TP SA, są tak kiepskie, że pozwalają na przesył danych w wersji najwyżej 1-megowej.

A jeszcze internet zamiast po prostu być w moim domu, to jedynie bywa. Państwo też to znają?

Gdy Finowie wprowadzili przepis, według którego dostęp do internetu jest prawem człowieka, Polacy się z tego podśmiewali. To świadczy o tym, w jakim ogonie Europy jesteśmy.

Co prawda ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych zakłada, że i u nas w 2015 roku internet będzie dostępny dla każdego jak powietrze i czysta woda (hm, z tym też są problemy), ale nie stanie się to samo z siebie. I nawet nie chodzi o pieniądze, lecz o konkurencję. A ta, jeśli chodzi o dostęp do stacjonarnego internetu, poza dużymi miastami nie istnieje. I nie będzie cyfryzacji Polski, nim to się nie zmieni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj