Dziennik Gazeta Prawana logo

Migalski: Prezydentem będzie Kaczyński

20 grudnia 2009, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W przyszłorocznych wyborach prezydenckich zwycięży Lech Kaczyński. Niemal pewny takiego rozwoju wydarzeń jest europoseł PiS Marek Migalski. Na swoim blogu pisze, że na korzyść Kaczyńskiego przemawiają m.in. coraz niższe notowania Donalda Tuska, afery z udziałem polityków PO oraz "wojna domowa" w tej partii.

"Do wyborów zostało dziewięć miesięcy, a czas pracuje na jego korzyść" - pisze na blogu o Lechu Kaczyńskim Marek Migalski. Jego zdaniem "wszystko tak naprawdę sprzyja nam, sprzyja Lechowi Kaczyńskiemu. I widać to w badaniach opinii publicznej". Europoseł argumentuje, że "premierowi powoli, ale systematycznie słupki maleją, obecnemu prezydentowi powoli, ale systematycznie rosną. Ludzie są coraz bardziej znużeni Donaldem Tuskiem i jego kolegami, a nuda w polityce zabija".

"Coraz więcej aferzystów znajdujemy w ekipie PO i zaczyna to docierać do opinii publicznej. W samej partii zaczęła się gra w dwa ognie - toczony jest śmiertelny bój między Tuskiem a Schetyną. Efekty tej wojny domowej będą katastrofalne wizerunkowo i politycznie dla partii rządzącej" - zapowiada Migalski w Salonie24.

Według europosła PiS "politycy Platformy coraz częściej i bardziej ochoczo zaczynają się wzajemnie krytykować i atakować. Dziennikarze zaczynają coraz ostrzej rozliczać leniuszków z rządu z dolce far niente. Bo żeby nie pluć sobie w twarz rano przed lustrem trzeba pokazywać i opisywać bezradność i gapowatość tej ekipy" - wyjaśnia Migalski.

Polityk PiS prognozuje, że "przyszły rok będzie rokiem zaciskania pasa przez zwykłych Polaków, pomimo tego, że rząd zadłuża państwo w sposób niespotykany - znajdzie to swoje odbicie w kieszeniach wyborców i raczej im się nie spodoba. W wyborach wystartują prawdopodobnie Olechowski i Marcinkiewicz, bo wierzą, że naród czeka na ich powrót na białych koniach - a to odbierze głosy właśnie Tuskowi. Pewnie, że przed drugą turą przekażą swoje głosy na jego rzecz, ale ile krzywdy w pierwszej turze zrobią obecnemu premierowi, to nasze".

"Przed paroma dniami pisałem o króliczych, bo wystraszonych, oczach Donalda Tuska. Wpatrujmy się w nie - będą coraz większe z każdym tygodniem zbliżania się elekcji prezydenckiej. A zmienią się w oczy smutnej łani w dzień po niej. Bo za rok życzenia na święta z ekranu telewizyjnego, oprócz prymasa, składać nam będzie Lech Kaczyński. Prezydent Lech Kaczyński!" - kończy Migalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj