Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie zadzwonili do prezydenta, nie do premiera. "Rząd nadal czeka na notatkę"

29 grudnia 2025, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karol Nawrocki
W ostatniej chwili Amerykanie zadzwonili do Karola Nawrockiego, nie do Donalda Tuska/Shutterstock
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w telekonferencji europejskich przywódców z prezydentem USA Donaldem Trumpem i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jak informuje rzecznik MSZ, do soboty to Donald Tusk brał udział w przygotowaniach do szczytu na Florydzie.

Rzecznik MSZ Krzysztof Bosacki w rozmowie w TVP Info zwrócił uwagę na przeprowadzoną w niedzielę przed spotkaniem z Zełenskim, rozmowę telefoniczną Trumpa z Putinem.

"Nie wiemy, jakie jest stanowisko Rosji"

Według niego, „w tej chwili dopiero kilka osób w Stanach Zjednoczonych tak naprawdę wie, o czym Trump rozmawiał z Putinem”. "Na razie nie wiemy, jakie jest stanowisko Rosji. Ile w tym, co słyszymy, to jest tylko prężenie muskułów podczas negocjacji, co robi zawsze podczas każdych negocjacji każda strona, a na ile Rosjanie są realnie zdolni do kompromisu" - dodał wiceszef MSZ.

MSZ czeka na informacje o rozmowie Nawrockiego z Zełenskim i Trumpem

Wiceszef MSZ został też zapytywany w TVP Info, czy MSZ otrzymało notatkę z udziału prezydenta Karola Nawrockiego w niedzielnej telekonferencji, która odbyła się po spotkaniu Trumpa z Zełenskim, a w której uczestniczyli europejscy przywódcy, prezydent USA i prezydent Ukrainy. "Mamy nadzieję, że dzisiaj taka notatka do nas trafi. Trudno sobie wyobrazić inaczej, skoro to były rzeczywiście bardzo ważne rozmowy i ta wideokonferencja, chociaż krótka, była też ważna, bo poinformowano liderów europejskich o tym, o czym rozmawiali Zełenski z Trumpem" – powiedział Bosacki.

To Donald Tusk przygotował negocjacje

Krzysztof Bosacki zapytany, czy resort spraw zagranicznych był zaskoczony, że do udziału w tej wideokonferencji zaproszono prezydenta Nawrockiego, a nie premiera Donalda Tuska, Bosacki odpowiedział, że nie nazwałby tego zaskoczeniem. "Jeśli chodzi o Amerykanów, to już nie pierwszy raz, tylko trzeci bodaj" - dodał. "Natomiast z całą pewnością to wymaga po naszej stronie dużo większej i lepszej koordynacji niż do tej pory. Bo do soboty wieczór to Donald Tusk brał udział we wszystkich przygotowaniach do tego szczytu na Florydzie, to on rozmawiał z Zełenskim i z kilkoma innymi przywódcami europejskimi, a w ostatniej chwili Amerykanie zadzwonili do prezydenta, a nie do premiera" - powiedział Bosacki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj