W najbliższą sobotę działacze Polski 2050 wybiorą nowego przewodniczącego. W drugiej turze zmierzą się Paulina Hennig-Kloska oraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Sytuacja jest napięta, ponieważ Rada Krajowa odrzuciła pomysł Szymona Hołowni, by powtórzyć cały proces wyborczy od zera. Faworytką głosowania pozostaje minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Poparli ją inni kandydaci z pierwszej tury: Joanna Mucha, Rafał Kasprzyk oraz Ryszard Petru. To właśnie ten sojusz może wypchnąć Hołownię z jego własnego ugrupowania.
Scenariusz nr 1: Wygrana Hennig-Kloski i odejście Hołowni
Jeśli Paulina Hennig-Kloska przejmie stery, Szymon Hołownia prawdopodobnie odejdzie z partii. Poseł Łukasz Osmalak potwierdza, że grupa tzw. "szymonitów" liczy około 15 osób. Te osoby czują zawód "starą polityką" i walką o interesy, którą widzą u swoich partyjnych kolegów.
Kto może opuścić Polskę 2050 wraz z liderem? Agnieszka Buczyńska, Adriana Porowska, Bartosz Romowicz, Kamil Wnuk, Łukasz Osmalak. Ta grupa, według RMF FM, jest gotowa stworzyć w Sejmie nową, odrębną siłę polityczną lojalną wobec Hołowni.
Scenariusz nr 2: Wygrana Pełczyńskiej-Nałęcz i "czystki"
Zwycięstwo Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz daje Hołowni większe szanse na pozostanie w partii, ale oznacza kłopoty dla jego oponentów. Zwolennicy lidera wprost zapowiadają wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które ich zdaniem szkodziły organizacji. Na liście osób do usunięcia lub ukarania znajdują się: Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Ewa Szymanowska oraz Rafał Komarewicz. Poseł Kamil Wnuk w rozmowie z RMF FM nie przebiera w słowach, wskazując Ryszarda Petru jako postać, która wyrządziła partii i koalicji "najwięcej zła".
Politycy partii nieoficjalnie przyznają w RMF FM, że w obecnym składzie Polska 2050 po prostu nie przetrwa nadchodzącego tygodnia. Zamiast jedności, wyborcy obserwują brutalną walkę frakcji, która może zakończyć się powstaniem nowego koła poselskiego i osłabieniem Koalicji 15 października.