Jacek Czaputowicz wywołał burzę swoimi przewidywaniami dotyczącymi obecności Władimira Putina na arenie międzynarodowej. Były szef dyplomacji uważa, że powrót rosyjskiego prezydenta do szerokich rozmów jest nieunikniony. Wskazuje na format G20, w którym Rosja pozostaje pełnoprawnym członkiem.

Według Czaputowicza, jeśli Donald Trump zaprosi Polskę na szczyt G20, prezydent RP – czy to Andrzej Duda, czy wspominany w wywiadzie Karol Nawrocki – będzie musiał zaakceptować obecność Putina. Były minister idzie o krok dalej: twierdzi, że Polacy będą traktować taką sytuację jako dowód na wysoką rangę naszego państwa. Będziemy uważali, że to nas nobilituje – mówi bez ogródek gość Radia ZET. Czaputowicz przypomina własne doświadczenia z Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie siedział bezpośrednio obok Siergieja Ławrowa, sugerując, że w dyplomacji kontakt z przeciwnikiem jest codziennością, a nie powodem do wstydu.

Polska rezygnuje z Gazy. Czy to błąd rządu?

Kolejnym ważnym punktem rozmowy była decyzja premiera o tym, że Polska nie wejdzie do Rady Pokoju. Organ ten ma zająć się kluczowymi problemami: zakończeniem wojny w Strefie Gazy oraz powojenną odbudową tego regionu. Jacek Czaputowicz nie kryje sceptycyzmu wobec postawy polskiego rządu.

Reklama

Ekspert zauważa, że Polska posiada ogromne doświadczenie w misjach pokojowych i stabilizacyjnych. Rezygnując z udziału w Radzie, dobrowolnie odcinamy się od wpływu na jeden z najważniejszych problemów współczesnego świata. Według Czaputowicza, obecność "wewnątrz" pozwoliłaby nam nie tylko obserwować ewolucję procesów pokojowych, ale realnie je kształtować. Zamiast tego, Polska decyduje się na rolę obserwatora z boku, co były minister uznaje za niewykorzystaną szansę na wzmocnienie naszej pozycji międzynarodowej.

Reklama

Trump i Putin. Interesy ważniejsze niż etyka?

Czaputowicz wnikliwie analizuje również podejście nowej administracji USA do relacji z Kremlem. Podczas gdy wielu komentatorów oburza się na kontakty Donalda Trumpa z Putinem, były szef MSZ tłumaczy to brutalną logiką interesów. Ameryka chce współpracować z Rosją, bo widzi w tym korzyści dla własnej strategii globalnej.

W tym kontekście były minister porusza ciekawą kwestię: dlaczego ambasador USA rozmawia z Putinem, a unika kontaktów z marszałkiem polskiego Sejmu? Odpowiedź jest prosta – realpolitik. Stany Zjednoczone kierują się pragmatyzmem, a nie ocenami etycznymi. Co ciekawe, Czaputowicz deklaruje pełne zaufanie do administracji Trumpa, mimo że sondaż przeprowadzony wśród słuchaczy Radia ZET pokazuje coś zupełnie innego – aż 83 proc. Polaków nie ufa amerykańskiemu prezydentowi.

Ankiety bezpieczeństwa. "Politycy się obawiają"

Rozmowa zeszła również na grunt krajowy, dotyczący głośnej sprawy ankiet bezpieczeństwa marszałka Sejmu. Jacek Czaputowicz rzuca nowe światło na to, jak politycy traktują procedury weryfikacyjne. Zdradza, że nawet w czasach, gdy sam kierował ministerstwem, wielu członków rządu unikało wypełniania tych dokumentów. Dlaczego tak się działo? Czaputowicz wymienia dwa powody:

  • Ankiety są niezwykle szczegółowe i ich wypełnianie jest po prostu uciążliwe dla zapracowanych urzędników.
  • Politycy obawiają się, że służby specjalne, zdobywając bardzo prywatne informacje, mogą zyskać narzędzia do wywierania na nich presji.

Były minister odniósł się także do kontrowersji wokół kontaktów Włodzimierza Czarzastego z "rzekomą Rosjanką". Czaputowicz podkreśla, że jeśli osoba ta prowadzi legalną firmę w Polsce, służby powinny dawno wyjaśnić jej status, a całe zamieszanie może być niepotrzebnie rozdmuchane.

Ostra ocena Radosława Sikorskiego

Na koniec wywiadu Czaputowicz poddał ocenie działania swojego następcy, Radosława Sikorskiego. Choć obaj panowie kierowali tym samym resortem, ich wizje dyplomacji drastycznie się różnią. Czaputowicz zarzuca Sikorskiemu zbyt konfrontacyjny styl prowadzenia polityki zagranicznej.