Brytyjski dziennik "Financial Times" poinformował, że Polska szykuje oficjalny wniosek o odszkodowania od Rosji. Gazeta podkreśla, że roszczenia dotyczą okrucieństw popełnionych w czasie, gdy nasz kraj znajdował się w radzieckiej strefie wpływów. Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych, przyznaje na łamach dziennika, że nowe śledztwo będzie znacznie trudniejsze i obszerniejsze niż to dotyczące zbrodni nazistowskich. Powód jest prosty: sowiecka okupacja i dominacja trwały znacznie dłużej niż rządy III Rzeszy w Polsce.
Szłapka: Najpierw fakty, potem polityka
Do doniesień zagranicznej prasy odniósł się rzecznik rządu Adam Szłapka w programie "Graffiti". Jak podaje Polsat News, minister podkreślił, że rząd stawia obecnie na odpolitycznienie całego procesu. Chodzi o to, żeby zrobić bardzo rzetelną i dokładną kwerendę naukową wszystkich strat – wyjaśnił Szłapka. Rzecznik zaznaczył, że Instytut Strat Wojennych, powołany jeszcze za czasów PiS, wymaga teraz merytorycznego podejścia, a nie politycznych haseł. Dopiero gdy historycy dokładnie zbadają dane i opublikują wyniki, rząd podejmie ewentualne kroki na arenie międzynarodowej.
Archiwa w Moskwie pozostają zamknięte
Największą barierą dla polskich badaczy jest brak współpracy ze strony Rosji. "Financial Times" zwraca uwagę, że zespół składający się z około 10 historyków nie ma dostępu do kluczowych dokumentów w rosyjskich archiwach. Sytuację pogarsza fakt, że wiele wrażliwych pism z czasów sowieckich mogło zostać sfałszowanych lub celowo zniszczonych. Adam Szłapka potwierdził te obawy, przyznając, że zdobycie rzetelnych materiałów dowodowych to obecnie najtrudniejszy etap prac instytutu.
Skandaliczne słowa Zacharowej
Na zapowiedzi dotyczące reparacji zareagowała już Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ. W prowokacyjnym tonie odesłała Polaków do opery "Iwan Susanin", która opowiada o rosyjskim bohaterze wyprowadzającym polskich żołnierzy w błoto. Adam Szłapka stwierdził w Polsat News, że nie zamierza w ogóle odnosić się do słów rosyjskiej urzędniczki. Polska skupia się na pracy ekspertów, a nie na propagandowych zaczepkach Kremla.