Prezydent przedstawił także "własny projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu" i zapowiedział, że jeżeli "propozycje dialogu zostaną odrzucone", zwróci się do narodu z wnioskiem o referendum. Jednocześnie Nawrocki podpisał ustawę w sprawie krajowego systemu cyberbezpieczeństwa i ustawę wygaszającą rozwiązania specustawy ukraińskiej.
Nawrocki o cyberbezpieczeństwie
Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelę ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa i skierował ją Trybunału Konstytucyjnego (TK), w trybie kontroli następczej. Nowela wprowadza m.in. procedurę dostawcy wysokiego ryzyka i nowe obowiązki cyberbezpieczeństwa dla podmiotów ważnych i kluczowych. "Żyjemy w epoce, w której wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału, czasem zaczyna się od kliknięcia. Liczba cyberataków rośnie dramatycznie, bezpieczeństwo cyfrowe jest dziś elementem bezpieczeństwa państwa" - wskazał Nawrocki w opublikowanym w czwartek nagraniu na platformie X. Dodał, że nowelizacja ustawy o KSC wzmacnia mechanizmy obronne, poprawia współpracę instytucji i pozwala eliminować dostawców wysokiego ryzyka " Bezpieczeństwo nie ma barw partyjnych" - podkreślił prezydent.
Specustawa o pomocy obywatelom Ukrainy
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wygaszającą rozwiązania wynikające z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Zgodnie z podpisaną regulacją, najważniejsze narzędzia specustawy nie znikną, lecz zostaną przeniesione do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. "Podpis pod tym dokumentem pokazuje, że konsekwencja w działaniu ma sens. Moja presja w tej sprawie, w tym wcześniejsze weto, zmusiły rząd do poprawy tego projektu i wprowadzenia zmian oczekiwanych przez wielu Polaków, a zgłoszonych przeze mnie. To dowód, że stanowczość przynosi efekty" - ocenił w czwartek prezydent Karol Nawrocki w nagraniu opublikowanym na platformie X przez Kancelarię Prezydenta RP. Prezydent zaznaczył, że Polska niezmiennie stoi po stronie Ukrainy „w jej walce przeciwko imperialnej Rosji”. Zwrócił też uwagę, że w pierwszych miesiącach wojny Polska „jak żadne inne państwo zdała egzamin z solidarności”. Dodał jednocześnie, że obiecał zakończyć „etap bezwarunkowych przywilejów”. "Dziś to zobowiązanie realizuję" - powiedział.
Ustawa "Aktywny rolnik" zawetowana
Karol Nawrocki tłumaczył też powody weta ustawy "Aktywny rolnik". - Po raz kolejny pod ładną nazwą ustawy ukryta zostaje brzydka prawda. (...) "Dobre prawo broni się treścią, nie propagandą. Konstytucja w art. 23. mówi jasno: podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Tymczasem proponowane przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej aktywności poprzez skomplikowaną biurokrację. Ustawa zakłada, że jeśli tej aktywności nie potwierdzą, to stracą dopłaty bezpośrednie" - mówił. Zdaniem prezydenta, w konsekwencji dochodziłoby do likwidacji mniejszych gospodarstw i "ich rozbiór przez duże przedsiębiorstwa rolne". "To jest dzielenie rolników na lepszych i gorszych" - podkreślił. "Nie pozwolę, by poprzez biurokrację i formalne restrykcje polska ziemia była zabierana z rąk rodzinnych gospodarstw na rzecz przedsiębiorstw rolnych" - powiedział.
Zawetowana ustawa o KRS - może być referendum
Prezydent Karol Nawrocki uzasadniając w czwartek swoją decyzję o zawetowaniu nowelizacji ustawy o KRS ocenił, że nowela ta wprowadza segregację sędziów i oddaje wymiar sprawiedliwości w ręce politycznej grupy interesów. Zaznaczył, że zdecydowanie sprzeciwia się dzieleniu sędziów na lepszych i gorszych. Prezydent w nagraniu zamieszczonym na X poinformował o zawetowaniu nowelizacji ustawy o KRS. Ocenił, że nowelizacja ta „wprowadza segregację sędziów i oddaje wymiar sprawiedliwości w ręce politycznej grupy interesów”. "Zdecydowanie sprzeciwiam się dzieleniu sędziów na lepszych i gorszych, bo w rzeczywistości rządowi chodzi o podział na sędziów naszych i obcych. W polskim porządku prawnym nie ma żadnych neo ani paleo sędziów. To, czy ktoś jest sędzią, wynika z konstytucji i ustaw. Ustawa jest w oczywisty sposób niezgodna z konstytucją i mogłaby być narzędziem do usunięcia sędziów, których obecna władza się obawia - powiedział prezydent.