Partia Jarosława Kaczyńskiego liczy, że w przedwyborczym wyścigu pomogą jej hierarchowie Kościoła - donosi "Rzeczpospolita". "Nie ma wątpliwości, do jakiego ugrupowania jest najbliżej biskupom. Myślę, że poprą PiS, a nie np. LiD czy PO. To my jesteśmy partią chrześcijańsko-demokratyczną" - mówi Przemysław Gosiewski.
"Biskupi poprą nas. LiD to partia postkomunistyczna, a PO to ugrupowanie liberalne. Nie uważam więc, by były potrzebne jakiekolwiek zabiegi" - mówi "Rzeczpospolitej" wicepremier Gosiewski. Zastrzega, że PiS nie liczy na poparcie wyrażone wprost. "Jest oczywiste, że Kościół nie zajmuje stanowiska w sprawach politycznych" - dodaje.
Na łamach "Rz" szef kanału religijnego ITI, ks. Kazimierz Sowa, przypomina, że sympatia i życzliwość, z jaką wielu biskupów zwraca się do przedstawicieli partii rządzącej, wychodzi poza przyjęte zwyczaje oraz rozdział państwa i Kościoła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|