Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko 11 obserwatorów sprawdzi nasze wybory

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polskim wyborom będzie się przyglądać niewielu, bo zaledwie 11 obserwatorów OBWE. Organizacja uznała, że nie ma potrzeby przysyłać więcej ekspertów, gdyż Polska jest "ustabilizowaną demokracją". W ramach misji będą kontrolowane również polskie media.

Misja ekspertów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE rusza już teraz. Będzie działać w całym kraju, zarówno przed wyborami, jak i w ich trakcie.

"Biorąc pod uwagę liczbę członków misji nie możemy myśleć o tym, aby w sposób szeroki obserwować to, co się dzieje w procesie wyborczym, ale będziemy jeździli i wizytowali lokale wyborcze" - powiedział Brytyjczyk Julian Peel Yates, który będzie szefem misji.

Wnioski misji poznamy najpóźniej dwa miesiące po ogłoszeniu wyników wyborów. Tyle zwykle zajmuje napisanie takiego raportu. "Będzie zawierał uwagi, jak poprawić nieprawidłowości. Oczywiście, jeśli takie znajdziemy" - podkreślił szef misji.

Podkreślił jednocześnie, że w misji OBWE nie ma nic wyjątkowego, bo - jak stwierdził - Polska "jest ustabilizowaną demokracją", zaś kontrola OBWE nie będzie się różnić od przeprowadzonych w tym roku w Szwecji, Francji czy Estonii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj