Dziennik Gazeta Prawana logo

Gosiewski rozpuścił ochroniarzy

14 grudnia 2007, 01:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydawać by się mogło, że tylko przedszkolaki potrzebują leżakowania w środku dnia. Nic bardziej mylnego! Krótką drzemkę od czasu do czasu lubią uciąć sobie także funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. I to w godzinach pracy. Fotoreporter "Faktu" przyłapał na drzemce w samochodzie ochroniarza byłego wicepremiera Przemysława Gosiewskiego.

Okazuje się, że praca w BOR nie jest taka zła… Bo gdzie indziej w godzinach pracy można znaleźć czas na smaczną drzemkę. Jaki inny szef na to zezwoli? - zastanawia się "Fakt"

Przemysław Gosiewski już nieraz udowadniał, że ma gołębie serce dla swoich ochroniarzy. Funkcjonariuszy przyzwyczaił do wygody i do obijania się za publiczne pieniądze. Niedawno ochroniarze byłego wicepremiera pojechali ogrzać się do Sejmu, gdy ich szef jadł obiad w restauracji. I Przemysław Gosiewski musiał na mrozie czekać na ich powrót. A teraz wyszło na jaw, że wolne chwile wykorzystują także na drzemkę - pisze bulwarówka.

Na ich nieszczęście już wkrótce rządowa ochrona zostanie zabrana Gosiewskiemu. I wtedy skończy się słodkie leniuchowanie - przewiduje "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj