Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak się wozi pani minister zdrowia

8 kwietnia 2008, 05:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy Ewa Kopacz, by przejechać przez miasto, musi mieć aż cztery limuzyny i dwa radiowozy obstawy? - pyta "Fakt". A bulwarówka donosi, że szefowa resortu zdrowia właśnie z takim orszakiem pojawiła się wczoraj w Krakowie.

Ewa Kopacz pędziła na sygnale przez miasto, omijając wszystkie korki - pisze "Fakt".

Pani minister zajechała do Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Jak się okazało, w bagażnikach limuzyn wiozła misie, które na oddziale onkologii sprezentowała chorym dzieciom.

"Lepiej niech pani minister zadba, żeby moja córeczka miała leki" - żaliła się przed Ewą Kopacz Barbara Żuk, mama chorej na raka wątroby czteroletniej Martynki.

"Fakt" pisze, że pani minister zapozowała do zdjęć i znów wskoczyła do limuzyny, żeby popędzić na obiad. A po południu - wciąż w królewskim orszaku - pojechała do Katowic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj