Dziennik Gazeta Prawana logo

Byłemu senatorowi grozi 10 lat więzienia

4 czerwca 2008, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brylował na salonach i w Senacie, opływał w luksusy. Lecz teraz grozi mu długi pobyt za kratami. Były senator Henryk Stokłosa jest już oskarżony m.in. o wręczanie łapówek urzędnikom w zamian za korzystne dla niego decyzje podatkowe. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Stokłosa utrzymuje, że jest niewinny.

Renata Mazur, rzeczniczka prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, ujawnia, że Stokłosie postawiono aż 21 zarzutów. Wśród nich są oskarżenia o wręczanie łapówek, ale także o zanieczyszczanie środowiska. Senator zasłynął właśnie m.in. tym, że na smród i zanieczyszczenia z jego fimy skarżyli się okoliczni mieszkańcy.

Prokuratura podejrzewała, że Stokłosa w latach 1989-2005 załatwił sobie nielegalnie umorzenie wielomilionowych podatków dzięki powiązaniom ze skorumpowanymi urzędnikami resortu finansów, a także sędzią sądu administracyjnego z Poznania.

Stokłosę - poszukiwanego międzynarodowym listem gończym - zatrzymała w 2007 r. niemiecka policja. Został w grudniu 2007 r. wydany Polsce na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Warszawski sąd aresztował go.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj