"Dlaczego prezydent ma się spieszyć z nominowaniem kolejnych ambasadorów, jeśli już powołani nie są wysyłani" - mówi "Rzeczpospolitej" jeden z pracowników kancelarii. Bo choć rząd ma już listę ludzi, których chciałby posłać za granicę, to muszą oni jeszcze uzyskać zgodę prezydenta. I tu zaczyna się problem.
MSZ, według "Rzeczpospolitej", nie chce posłać za granicę ludzi, których wybrał poprzedni premier. Z kolei Lech Kaczyński w rewanżu nie podpisuje nominacji ambasadorów, których na placówkach chciałby widzieć Radek Sikorski. Dlatego też, od momentu powołania rządu, nie ma żadnego nowego szefa zagranicznej placówki.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.