Z danych na temat bilansu państwa wynika, że z Polski Połowę tej kwoty stanowiły legalne transfery dokonywane przez firmy zagraniczne w Polsce w formie np. dywidend dla zagranicznych akcjonariuszy - pisze "Nasz Dziennik".
Drugie tyle (ponad 38 miliardów złotych do listopada ub.r.) prawdopodobnie (nielegalnie transferowane zyski, ceny transferowe). Kwota ta jest zamieszczona w rubryce "Saldo błędów i opuszczeń" w bilansie płatniczym państwa. Zazwyczaj saldo to kształtowało się na poziomie plus/minus kilka miliardów, ale od 2007 roku, gdy na Zachodzie pojawiły się pierwsze symptomy kryzysu finansowego, skoczyło nagle do 31 miliardów złotych, a rok później do blisko 40 miliardów złotych - alarmuje gazeta.
Nie podaje jednak żadnego konkretnego przykładu nielegalnego transferu pieniędzy po za granice Polski.