Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller i Oleksy na partyjnej imprezie SLD

17 lutego 2009, 20:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miller i Oleksy na partyjnej imprezie SLD
Inne
W piątek wieczorem w jednym z warszawskich hoteli będzie się bawić śmietanka polityków lewicy. Wśród gości będą między innymi Józef Oleksy i Leszek Miller. Czy to oznacza, że byli premierzy wracają do łask Sojuszu? "Na pewno będzie okazja, aby porozmawiać z nimi o wyborach do europarlamentu" - twierdzi rozmówca DZIENNIKA.

Piątkowa impreza organizowana jest w Gromadzie, dzień przed posiedzeniem rady krajowej SLD poświęconej eurowyborom. Jak tłumaczą politycy Sojuszu, to tradycyjne spotkanie noworoczne organizowane przez kierownictwo klubu, na które zapraszani są wszyscy zarówno obecni, jak i byli parlamentarzyści. Jednak jak sprawdziliśmy, nie wszyscy. Marek Dyduch, były sekretarz generalny SLD, nie został zaproszony. Dlaczego? Olejniczak odpowiada krótko: to spotkanie towarzyskie. Organizowane po to, żeby w swoim gronie się pobawić.

Inny polityk lewicy tłumaczy: . To on mówił, że Olejniczak nie nadaje się na szefa partii.

Ale ostre słowa krytyki pod adresem obecnego szefa klubu, a wcześniej szefa SLD, padały zwłaszcza z ust Millera i Oleksego - polityków, którzy dziś są poza szeregami Sojuszu. Obaj oskarżali Olejniczaka, że ten ich marginalizował w partii. Oleksy odszedł z SLD po ujawnieniu tzw. taśm Gudzowatego. Były premier w prywatnej rozmowie z biznesmenem nazwał ówczesnego szefa SLD narcyzem. Krytykował go też za to, że nie zna języków obcych. Miller z kolei z SLD odszedł, po tym jak Olejniczak dwukrotnie zablokował jego start w wyborach parlamentarnych. Od tego czasu między politykami trwała otwarta wojna. Były premier krytykował też innych młodych polityków Sojuszu, mówiąc o nich "hieny" czy "pampersy".

Olejniczak nie chce tego komentować. Wśród innych polityków SLD zdania są podzielone. Jedni mówią, że byłych premierów wypadało po prostu zaprosić. Inni wskazują kolejny powód: cały czas nie rozstrzygnęły się losy tego, z jakiej listy SLD wystartuje w eurowyborach - samodzielnej czy szerokiej centrolewicowej. A i Miller, i Oleksy wielokrotnie sygnalizowali, że chcieliby kandydować.

>>> Oleksy chce do Parlamentu Europejskiego

"Myślę, że gdyby powstała osobna lista SLD, to nie jest wykluczone, że Oleksy będzie kandydować. , więc byłby wartością dodaną" - mówi polityk Sojuszu. Zastrzega, że taki scenariusz jest możliwy, jeśli nie powstanie jedna szeroka lista na czele z Włodzimierzem Cimoszewiczem.

Nasz rozmówca nie wierzy jednak, żeby partia zgodziła się na start Millera. "Urazy są zbyt duże. Poza tym " - podkreśla nasz rozmówca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj