Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent zdecyduje dziś o losie 6-latków

8 marca 2009, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent zdecyduje dziś o losie 6-latków
Inne
Czy sześciolatki pójdą do szkół? Dziś prezydent ogłosi decyzję w tej sprawie. Z naszych informacji wynika, że nie zawetuje ustawy o systemie oświaty. Rodzice, którzy są przeciwko pomysłowi minister edukacji, nie dopuszczają jednak takiej myśli. I do końca liczą na pomoc prezydenta.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji Dzieci bawiły się w tej samej sali, w której toczyły się rozmowy. Tarzały się na dywanie, rysowały przy stolikach, a kiedy wszedł Lech Kaczyński, nie przerwały zabawy. "Było fajnie. Mój sześcioletni syn podszedł do prezydenta, prosząc o pasowanie na rycerza. Lech Kaczyński go pasował, a potem wziął na ręce moją siedmiomiesięczną córeczkę. Bałam się, że ona się rozpłacze i trafimy do <Szkła kontaktowego>. Ale na szczęście się tylko śmiała" - mówi Karolina Elbanowska z akcji Ratujmaluchy.pl.

>>> Sejm zdecydowany posłać sześciolatki do szkoły

Mimo familijnej atmosfery nic nie wskazuje na to, by rodzice osiągnęli swój cel. "Głęboko się zastanawiam. Nie ukrywam, że mam wątpliwości" - mówił prezydent. "Z jednej strony chcemy mieć jak najlepiej wykształconych obywateli. Z drugiej - ta reforma jest nieprzygotowana".

Bardziej zdecydowanie wypowiedział się prezydencki minister Piotr Kownacki. Tłumaczył, że . I w tej sytuacji prezydent nic by nie zyskał, sprzeciwiając się ustawie, a mógłby narazić się na zarzuty, że po raz kolejny działa destrukcyjnie.

Rodziców te tłumaczenia jednak nie przekonują. "Panie prezydencie, my nie chcemy tej ustawy! Niech pan nas posłucha" - prosili. Lech Kaczyński wydawał się nie przyjmować tych argumentów. "Demokracja na tym polega, że ma pani prawo się nie zgadzać z decyzją parlamentu" - miał odpowiedzieć prezydent.

Jeśli Lech Kaczyński ustawę podpisze, to już Dziecko musi chodzić do przedszkola w roku poprzedzającym lub przedstawić pozytywną opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej. Dyrektor może odmówić przyjęcia dziecka, jeśli np. nie będzie miejsc.

Obowiązkowo wszystkie pięciolatki pójdą do przedszkola w 2011 r., a rok później, już jako sześciolatki, do pierwszej klasy. Jednak już od września tego roku samorządy będą musiały zapewnić miejsca w przedszkolach wszystkim pięciolatkom, których rodzice będą tego chcieli.

czekają nas tysiące lokalnych dramatów, bo samorządy nie mają pieniędzy na przygotowanie szkół i przedszkoli. Żeby znaleźć miejsce dla pięciolatków, przestaną przyjmować trzy- i czterolatków oraz wyprowadzać zerówki do szkół.

. "Staniemy na rzęsach, by powstrzymać tę reformę" - mówi Karolina Elbanowska. Na stronie Ratujmaluchy.pl przygotowała akcję skierowaną do posłów. Parlamentarzyści, którzy głosowali za projektem, otrzymają dziesiątki tysięcy mejli z żółtymi kartkami i ostrzeżeniem, że jeśli po ewentualnym wecie zagłosują tak znowu, dostaną kartkę czerwoną. I w kolejnych wyborach nikt z rodziców na nich nie zagłosuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj