Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa: Mój wyjazd to była przenośnia

2 kwietnia 2009, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wałęsa Mój wyjazd to była przenośnia
Wałęsa Mój wyjazd to była przenośnia/Inne
"Pisze pan bzdury. Ja nie zamierzam i nigdy nie zamierzałem ograniczać wolności słowa" - tak w rozmowie z dziennikarzami Lech Wałęsa skomentował skierowany do niego list prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Janusza Kurtyki. Powiedział też, że jego słów o wyjeździe z kraju nie należy traktować dosłownie.

Ja nie zamierzam i nigdy nie zamierzałem ograniczać wolności słowa, czy stosować cenzury, natomiast będę mówił o odpowiedzialności" - powiedział dziś Lech Wałęsa.

>>>Wałęsa: To gówniarstwo nie mieści się w pale

Odniósł się w ten sposób do listu otwartego szef IPN, który napisał do Wałęsy, m.in. że ostatnia książka Pawła Zyzaka "stanowi przykład nadużycia wolności słowa, ale nie powinno to być dla nikogo pretekstem do działań zmierzających do ograniczenia swobody wypowiedzi".

W obronie swojej będąc w potrzasku. Jestem przekonany, że spróbują. Ale zrobią to tak nieudolnie, że na tym wpadną i to będzie ich pogrzeb" - mówił były prezydent.

Zdaniem Wałęsy

albo nie nadaje się na to stanowisko - tak napiszę, coś w tym duchu będę musiał mu odpowiedzieć na ten list. Jestem wściekły na niego" - podkreślił Wałęsa.

>>>Zyzaka witano tak, jak kiedyś Wałęsę

"Czy on ma kultury trochę? To ja pierwszy powinienem ten list dostać, a nie internet. Przecież tak nie wolno postępować. Listu adresowanego do mnie nie może najpierw dać do prasy" - zaznaczył.

Wałęsa nadal oczekuje reakcji ze strony organów państwa. "Ja dziś apeluję, żebym mógł brać udział, żebym mógł uwierzyć w wolne i demokratyczne państwo, to , który te historyczne rzeczy wyjaśni, aby były one czyste i jednoznaczne, to nie będą paranoicy wypisywać różnych rzeczy i bzdur" - podkreślił Wałęsa.

Były prezydent wyjaśnił, że jego ostatnie zapowiedzi, że wyjedzie z kraju nie należało brać dosłownie. Powiedziałem w tym sensie - nie liczcie na mnie, że coś zrobię, że będę działał publicznie. To jest przenośne, a każdy pomyślał, że biorę walizkę i wyjeżdżam" - wyjaśnił.

>>>"Kaczyński jest symbolicznym ojcem Zyzaka"

Paweł Zyzak, autor kontrowersyjnej książki o Lechu Wałęsie, powiedział w czwartkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej": - "Mam nadzieję, że Lech Wałęsa spokojnie przeczyta całą książkę i zaprosi mnie do siebie. Będziemy mogli usiąść i porozmawiać na temat jej treści. Wtedy w drugim wydaniu mógłbym przedstawić jego punkt widzenia" - deklaruje autor.

- A potem możemy porozmawiać, dlaczego nie, nawet chorzy potrzebują lekarza" - powiedział Wałęsa, komentując wypowiedź Zyzaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj