Po 400-dniowej nieobecności politycy PiS znowu przychodzą do Superstacji. To reakcja na uchwalenie przez Sejm ustawy, która tnie budżetowe dotacje dla partii. To mocno ograniczy możliwości reklamowania się w telewizji i na billboardach. PiS uznało więc, że w roku wyborczym podaruje sobie bojkoty.
Pierwszymi gośćmi w sobotę byli posłowie Tomasz Dudziński i Ryszard Czarnecki.
Posłowie PiS uznali, że rok wyborczy jest złym czasem na bojkoty. "PO chce nam utrudnić komunikowanie się ze społeczeństwem. - wyjaśnia DZIENNIKOWI Dudziński. "Liczymy na obiektywizm i neutralność Superstacji" - dodaje, podkreślając, że protest został zawieszony na razie na miesiąc.
rozpoczął się po tym, jak dziennikarka tej telewizji kazała Markowi Suskiemu zacytować drugą zwrotkę hymnu narodowego. Przypomnijmy, że ten sam poseł zainicjował też bojkot TVN. Protest przeciw "stronniczości i brakowi obiektywizmu” stacji Waltera trwał ponad pół roku i zakończył się w styczniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|