Posłowie chcą rozliczyć rząd ze stłumienia środowej demonstracji stoczniowców w Warszawie. Policja użyła pałek i gazów łzawiących, by powstrzymać protestujących robotników. Na początek na specjalnym posiedzeniu zbierze się komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Poinformował o tym jej szef, Ryszard Kalisz z SLD.
"Należy wyjaśnić, czy w tym wypadku " - powiedział Ryszard Kalisz w TVN24. Dodał, że na posiedzenie komisji zostanie zaproszony minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna.
>>> Związkowcy w szpitalu po bitwie z policją
To, że PiS się wpisuje w ekscesy i burdy uliczne jest spowodowane desperacją i spadającymi sondażami" - od razu stwierdził
wicemarszałek Stefan Niesiołowski z PO. "Ci ludzie nie mają nic wspólnego z Solidarnością i ludźmi, którzy w 80. latach strajkowali" - podkreślił.
>>> Kongres Tuska w cieniu gwizdów i procesu
W środowych starciach przed warszawskim Pałacem Kultury i Nauki, w którym trwał kongres Europejskiej Partii Ludowej, zostało rannych dziesięciu stoczniowców i co najmniej pięciu
policjantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl