Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwazja na Niesiołowskiego, której nie było

7 maja 2009, 18:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Oni są tak tępi, że nawet do mnie nie trafili" - szydzi z Sierpnia '80 w rozmowie z DZIENNIKIEM wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Tak zareagował na informację, że związkowcy ponownie zaczęli okupować kilka biur posłów Platformy Obywatelskiej. Oto historia inwazji, której nie było.

Niezbyt liczny Sierpien '80 znów daje o sobie znać. Kilka dni temu okupował między innymi biuro poselskie premiera Donalda Tuska. Teraz zaatakował ponownie. "Jesteśmy w biurach w Gliwicach, Poznaniu, Lublinie, Wrocławiu, Bydgoszczy, Rzeszowie i Łodzi. - mówił DZIENNIKOWI szef Sierpnia '80 Bogusław Ziętek.

Szczególną dumą napawała go okupacja łódzkiego biura wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego. Polityk PO nie szczędził bowiem ostatnio Sierpniowi '80 kąśliwych uwag.

>>> Sierpień '80 znów uderza w Platformę

Szybko dzwonimy do polityka PO. "Czy pan wie o okupacji swojego biura? Spotka się pan ze związkowcami?" - dopytujemy. "Jaka okupacja!!! Siedzą w jakimś innym biurze" - mówi nam Niesiołowski. I zaraz dodaje, że nawet gotów jest porozmawiać z protestującymi. Ale pod warunkiem, że nie będą protestować "leżąc na podłodze".

Szybki telefon do Ziętka. "Jest pan pewien, że pana ludzie okupują biuro Niesiołowskiego. Mówi, że go u was nie ma" - relacjonujemy. Najpierw salwa śmiechu. "Jak to nas nie ma. Przed chwilą rozmawiałem z moim człowiekiem przez telefon. " - zapewnia Ziętek.

Kolejny telefon do wicemarszałka. "Są podobno u pana w biurze. Siedzą przy pana biurku" - mówimy. Moja asystentka idąc do pracy, zobaczyła co się święci i go nie otwierała" - tłumaczy Niesiołowski. Tym razem nie jest już tak ugodowy. "Nie będę się poniżał i z nimi rozmawiał" - deklaruje.

>>> Sierpień '80 okupuje biuro poselskie Tuska

Tym razem dzwonimy do łódzkiej policji. "Gdyby było jakieś najście czy okupacja, to na pewno byśmy o tym wiedzieli. Ale nie mamy żadnego sygnału" - usłyszeliśmy w komendzie wojewódzkiej.

"Czy jest pan pewny, że ludzie nie robią pana w balona?" - pytamy jeszcze raz Bogusława Ziętka. Czekają na Niesiołowskiego na korytarzu" - przyznaje w końcu lider Sierpnia '80.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj