Czy słaby wynik PiS w eurowyborach może zachwiać pozycją Jarosława Kaczyńskiego? Taką myśl dopuszcza poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Poncyliusz. I twierdzi, że prezes - niczym marszałek Józef Piłsudski - po ewentualnej porażce powinien wycofać się do własnego Sulejówka. "Powinien być mężem stanu, nie musi być gladiatorem" - uważa Poncyliusz.
- prognozuje poseł PiS Paweł Poncyliusz. Oznacza to, że kandydaci wystawieni przez Kaczyńskiego do eurowyborów musieli by zdobyć ponad 12 mandatów. - mówi Poncyliusz "Gazecie Wyborczej".
Zaciekła walka PO i PiS na nazwiska
Co wtedy powinien zrobi Jarosław Kaczyński? " i przyjęcie pozycji mentora, - dodaje poseł PiS. Jego zdaniem nie byłby to dla prezesa "zjazd na boczny tor".
"Chodzi o to, by Jarosław Kaczyński pozostawał mężem stanu, głównym ideologiem, który wskazuje całej partii kierunek, , - podsumowuje Poncyliusz.
Pomysł z wyjazdem do Sulewjowka rozbwił jego partyjnego kolegę Michała Kamińskiego. - żartował w TVN24.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl