Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk na debacie: To też moja stocznia

18 maja 2009, 20:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tusk na debacie: To też moja stocznia
Inne
Premier Donald Tusk stawił się na debatę do Gdańska. Nie było na niej związkowców z "Solidarności" i OPZZ. Byli za to członkowie dwóch innych małych związków ze stoczni. "Czy nie uważa pan, że stoczniowców demonstrujących w Warszawie potraktowano gorzej nich kibiców najgorszego sortu" - zapytali związkowcy.

Premier mówił właściwie do pustych krzeseł, na których leżały kartki z napisami: "Solidarność" i OPZZ. Z Donaldem Tuskiem spotkali się przedstawiciele dwóch małych związków działających w stoczni: Wiesław Szady, ze Związku Zawodowego Inżynierów i Techników oraz Marek Bronk ze Związku Zawodowego Okrętowiec. Stoczniowcy z "S" oglądali debatę na telewizorze przed bramą Stoczni Gdańskiej.

(...) nikt nie ma monopolu na rację, jestem przekonany, że z tej rozmowy wyjdziemy może bardziej do siebie przekonani" - powiedział Tusk.

>>>Ratunek dla stoczni - prawda, czy PR?

Tusk zapewnił, że rząd wciąż rozmawia z Komisją Europejską w sprawie warunków zwrotu pomocy i dodał, że rząd walczy o to, żeby stocznia nie musiała jej zwracać. "Gdyby inwestor nie przekonał Komisji Europejskiej, mimo naszej dużej pomocy, to nie zostawię Stocznia Gdańskiej w sytuacji gorszej niż to było ze Stocznią Gdynia i ze Stocznią Szczecin" - powiedział Tusk.

Zaznaczył, że specustawa stoczniowa była przygotowana tylko dla stoczni szczecińskiej i gdyńskiej. W ramach tej ustawy, pracownicy tych dwóch stoczni, którzy tracili pracę otrzymywali odprawę średnio po 40 tys. zł. - podkreślił premie

która raz na zawsze wyjaśni , czy były zaniechania w prywatyzacji Stoczni Gdańskiej?" - pytał Marek Bronk.

"Kilka punktów rzeczywiście budzi niepokój" - odpowiedział Tusk. Dodał jednak, że "Rozumiem przez to, że zakład będzie samodzielny i nie będzie obciążeniem dla podatników" - mówił Tusk.

Związkowcy pytali, dlaczego policjanci tak ostro interweniowali podczas demonstracji ich kolegów z "S" w Warszawie 29 kwietnia. Wtedy związkowców spryskano gazem. - mówił Wiesław Szady. Tusk prosił o to, żeby przy okazji demonstracji związkowcy nie palili opon, bo jest to wykroczenie. A także żeby nie bili policjantów. Nie padło jednak pytanie, czy premier jest w stanie przeprosić związkowców za warszawskie wydarzenia.

Tusk zakończył debatę, mówiąc że jest stocznia to także jego zakład.

>>>"Solidarność" czeka na Tuska pod stocznią

"Solidarność" i OPZZ początkowo ogłosiły, że nie chcą debaty z premierem, bo zaprosił na nią także dwa małe związki działające w stoczni. Zdaniem "S" są to satelity PO.

W ciągu kilku godzin "S" zmieniła jednak zdanie i ogłosiła, że chce spotkania z premierem, ale nie w budynku Politechniki Gdańskiej.

Związkowcy skrzyknęli się przed bramą. Rozłożyli tam twarde plastikowe krzesła. Tłumaczyli, że chcą rozmowy na nich, a nie w wygodnych fotelach. Usiedli pod dużym niebieskim namiotem i rozpoczęli oczekiwanie czekali na premiera. W atmosferze pikniku czekali na Donalda Tuska od godz. 19.

>>>Związkowcy stracą, a Tusk skorzysta?

"Szanowałbym premiera, gdyby mówił prawdę" - powiedział Karol Guzikiewicz, wiceszef "S" w Stoczni Gdańskiej. Pokazał przy tym raport NIK, który zawiera inne dane dotyczące pomocy udzielonej stoczni. Zdaniem "S", zakład odstał mniejszą pomoc niż mówi premier. "Domagamy się natychmiastowej komisji śledczej" - mówił Guzikiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj