Zaskakujący list związkowców Stoczni Gdynia do szefa "Solidarności" Janusza Śniadka. "Rządy PiS dla Stoczni nie przyniosły nic pozytywnego. My w Gdyni mamy tego pełną świadomość i nie pojedziemy do Gdańska słuchać dyrdymałów..." - piszą związkowcy z Gdyni.
informuje "Gazeta Wyborcza". Dziennik cytuje list, jaki kilka dni temu wysłali do szefa "S" Janusza Śniadka koledzy z jego macierzystej organizacji związkowej - Komisji Wydziałowej NSZZ "S" Biura Projektowego Stoczni Gdynia.
"To, co ma się wydarzyć w Gdańsku, to nie będzie uczczenie rocznicy Wyborów prowadzących do powstania pierwszego demokratycznego Rządu w powojennej Polsce, piszą związkowcy (...). Oni zamierzają w Gdańsku wołać: <Solidarność to my, reszta to ZOMO?".
Jeżeli "S" ma przetrwać, powinna wyzwolić się z powiązania z jedną opcją polityczną, radzą związkowcy z Gdyni. "Rządy PiS dla Stoczni nie przyniosły nic pozytywnego. My w Gdyni mamy tego pełną świadomość i - piszą związkowcy do swojego lidera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|