Ale o tym w nagraniu Cejrowskiego umieszczonym na portalu You Toube było najmniej. Dla naszego facecjonisty największy problem marszu to brak na nim księży w sutannach i kleryków z seminariów z całej Polski. "Czemu siedzicie w domach na tyłkach" - wyrzucał im absencje na marszu w zeszłym roku.

Otóż red. Cejrowski - nie jest rolą księży udział w manifestacjach, choćby miały najszczytniejsze cele. Rolą księży jest uczenie nas wartości, o które powinniśmy się upominać w życiu publicznym, także przez takie marsze jak dla Życia i Rodziny.

W Polsce często się narzeka, że świeccy katolicy są mało aktywni i nie potrafią nic zrobić samodzielnie, bez duchownych. Trudno o bardziej jaskrawy przykład tego zjawiska niż postawa Cejrowskiego. Red. Cejrowski czas wydorośleć i puścić się księżowskiej sutanny.

Niemal w tym samym czasie nasz bohater wystąpił w spocie wyborczym partii, która odwołuje się do wartości chrześcijańskich. Poparcie Marka Jurka i jego Prawicy Rzeczpospolitej przez znanego dziennikarza to politycznie dobry ruch, bo może mu dodać wyborców. Ale sposób w jaki Cejrowski promuje Jurka skłania do zastanowienia, w jaki sposób pojmuje on wartości, o które się upomina.

Podkreślając, że jest katolikiem, Cejrowski przeciwstawia Marka Jurka Episkopatowi Polski. Otóż nasz bohater stwierdził, że lider PR jako pierwszy bronił Benedykta XVI, "gdy dostawał po ryju od chamów", nawet wcześniej niż zrobił to Episkopat Polski.

Red. Cejrowski nie wiem jak katolik może promować katolickiego polityka kosztem katolickich biskupów wykorzystując do tego katolickiego papieża?