Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk i Kaczyński: Osobno i zgryźliwie

4 czerwca 2009, 19:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk i Kaczyński: Osobno i zgryźliwie
Inne
W 20. rocznicę obalenia komunizmu Polska była w centrum zainteresowania całego świata. Wszyscy nas chwalili. Ale za przeszłość. Nie dostrzegali politycznej teraźniejszości. A w tej Donald Tusk i Lech Kaczyński podzielili świętującą Polskę na pół. I nie szczędzili sobie zgryźliwości.

Goście zza zagranicy rozwiali nasze obawy, że tylko my pamiętamy, że upadek komunizmu zaczął się w Polsce. " W walce o wolność miało swój udział wielu, ale to wy, Polacy, szczególny" - mówiła na Wawelu niemiecka kanclerz Angela Merkel.

>>> Tusk dziękował. Także Lechowi Kaczyńskiemu

Wtórował jej były prezydent Czech Vaclav Havel. "To, co wydarzyło się w Polsce, prawdopodobnie było znakiem, że nie ma drogi odwrotu" - ocenił. Nawet szef komisji europejskiej wydał specjalne oświadczenie pełne zachwytów na temat roli naszego kraju w upadku komunizmu. - napisał Jose Manuel Barrosso.

>>> Solidarność ma nowego idola. To Kaczyński

To, co udało się zagranicznym gościom, nie udało się Donaldowi Tuskowi i Lechowi Kaczyńskiemu. Nie świętowali wspólnie tego dnia. Chociaż przez pewien czas obaj byli w Gdańsku. Ale, gdy prezydent przyjechał spod stoczni na lotnisko, premier jechał już na konferencję o rocznicy wyborów.

I tradycyjnie poprzestali na wzajemnych docinkach. - mówił rano prezydent Lech Kaczyński odznaczając w Gdańsku opozycjonistów. Niemal w tym samym czasie premier Donald Tusk na Wawelu dziękował mu. Ale przewrotnie. Bo za rolę u boku Lecha Wałęsy 20 lat temu. Za to, że pomagał mu "przy odbudowie wielkiej Solidarności".

>>> Zagraniczna prasa o 4 czerwca

Chwilę wcześniej Lech Kaczyński umniejszał rolę właśnie Wałęsy w odzyskaniu niepodległości. "Bo ruch, który zwyciężył, liczył miliony członków i setki tysięcy aktywistów i zwycięstwo nie mogło być dziełem jednego człowieka, nawet genialnego" - zaznaczył.

>>> Dlaczego 4 czerwca byliśmy podzieleni

Jak na ten pojedynek na słowa i gesty reagował Wałęsa? Świętował u boku premiera. Powstrzymywał się od ostrych słów, ale nie szczędził napomnień. - mówił w czasie popołudniowej konferencji w budynku gdańskiej filharmonii. I to on, a nie Tusk i Kaczyński, spijał piankę obchodów. "Ma pan dużo do zrobienia. Nie powinien pan odchodzić na emeryturę. Nawet, gdyby była wyższa"- zwracał się do Wałęsy były premier Słowacji Jan Czarnogórski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj