Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS kryje się przed studentami

22 czerwca 2009, 06:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
O przywrócenie 49-procentowej studenckiej zniżki na przejazdy koleją walczy młodzieżówka PiS. Jednak dorosła partia się do tego nie przyznaje, choć zebrano już 130 tysięcy głosów poparcia. Dlaczego? "Pod naszym szyldem nie dostalibyśmy tylu podpisów" - mówi DZIENNIKOWI jeden z posłów PiS.

Szef studenckiej inicjatywy Marcin Mastalerek to także autor programu PiS dla młodych. Zastępcą Mastalerka jest Błażej Spychalski, jednocześnie skarbnik toruńskich struktur PiS. Oprócz nich - jak ustaliliśmy - w wielu regionach akcję koordynują radni PiS lub członkowie młodzieżówki. Tak jest w Warszawie, Łodzi, Rzeszowie, Opolu czy Bielsku-Białej i Białej Podlaskiej. Dlaczego zatem się ukrywają za plecami studentów?

>>>PiS o płaceniu za studia: Porażka PO

- przyznaje Mastalerek. Zaraz jednak zastrzega - "Ale w tym przypadku walczymy o przeforsowanie ustawy, a nie lansujemy logo jednej z partii".

Młodzi działacze PiS mają bowiem świadomość, że w środowisku studenckim ich ugrupowanie nie ma wielu zwolenników. "Wcześniej trzykrotnie inne studenckie organizacje próbowały samodzielnie zbierać podpisy. Nie udało się ani razu. A my " - tłumaczy Mastalerek.

Według naszych rozmówców z partii Jarosława Kaczyńskiego właśnie gigantyczna liczba podpisów spowodowała, że PiS nie zgłosiło propozycji studentów jako własnego projektu ustawy. "Chodziło o to, aby inicjatywa nie kojarzyła się z naszą partią. W ten sposób , który publicznie obiecuje wsparcie młodym, a kiedy przychodzi do konkretów, wówczas chowa głowę w piasek" - tłumaczy jeden z posłów PiS.

Partia już osiągnęła swój cel, bo dla studentów nie ma większego znaczenia, kto kryje się za projektem. Widzą za to, kto go blokuje.

- dziwi się jedna ze studentek warszawskiej Akademii Teatralnej, która podpisała się pod projektem ustawy. "Choć PiS jest obciachowe, to akurat ten pomysł jest w porządku" - mówi.

I dlatego politycy PO znaleźli się w niezręcznej sytuacji. Choć w grudniu premier Tusk na spotkaniu ze studentami Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie poparł postulat większych zniżek, teraz jego rząd jest im przeciwny.

"Przyjęcie ustawy oznaczałoby przyznanie większych ulg wszystkim uprawnionym obecnie do 37-procentowej zniżki. To dodatkowe " - tłumaczyła DZIENNIKOWI rzeczniczka resortu finansów Magdalena Kobos. Z kolei wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak mówi, że choć popiera postulaty studentów, to .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj