W pierwszych kadrach widzimy Marka Migalskiego na tle pomnika "Powstańców Śląskich", który symbolizuje trzy śląskie zrywy narodowe. Napis podkreśla, że Migalski jest liderem katowickiej listy PiS. Dalej widzimy go w bibliotece i w trakcie wykładu ze studentami.

Kolejne ujęcia prezentują kandydata PiS z mamą oraz przyjaciółmi. By wreszcie pokazać go w trakcie konwencji politycznej wraz z sympatykami. Ostatni kadr to Migalski siedzący za biurkiem i wypowiadający swoje hasło wyborcze: "Wiedza i odwaga".

Dlaczego akurat takie? "Jeżeli mam powiedzieć coś pozytywnego o sobie, to przychodzą mi na myśl właśnie te dwie cechy charakteru" - tłumaczy Marek Migalski w rozmowie z DZIENNIKIEM. Jego start w wyborach wywołał wielkie kontrowersje: zarzucono mu "zdradę" uczelni i sprzedaż polityce. Inni podkreślali, że to naturalna kolej rzeczy, bo Migalski od dawna popierał PiS i ciepło wypowiadał się o Jarosławie Kaczyńskim.

>>> Migalski: Nazywali mnie sługusem PiS

Spot podoba się ekspertowi o marketingu politycznego Erykowi Mistewiczowi. "Dynamiczny montaż podkreśla główny atrybut Migalskiego, czyli to, że jest on świeżą krwią w Prawie i Sprawiedliwości" - mówi nam.

Pozytywnie wypowiada się on także o haśle wyborczym. "Nikt nie wątpi w to, że kandydat PiS dysponuje merytoryczną i praktyczną wiedzą w kwestiach polityki, a także jako czwarty spin doktor wie, jak się robi kampanie wyborcze. Co do odwagi, to przecież Migalski walczy z uczelnianym establishmentem starego typu" - dodaje Mistewicz.

I przekonuje, że podobna formułę spotu mogli by nakręcić czołowi spin doktorzy z USA, Wielkiej Brytanii czy Francji.