Lektor przekonuje, że Polacy w najważniejszych chwilach potrafią się zjednoczyć. Potem autorzy klipu przypominają moment wejścia Polski do Unii Europejskiej. "Polskę w Europie reprezentować będą najwybitniejsi specjaliści i najmądrzejsi ludzie z różnych środowisk" - czyta w ostatnim kadrze lektor a na ekranie pojawiają się Jerzy Buzek, Róża Thun, Jacek Saryusz-Wolski i Donald Tusk. "Dlatego 7 czerwca postaw na Polskę" - mówi na tle makiety stadionu Narodowego Donald Tusk.

>>> Ostry pojedynek PO-PiS. Kto lepszy?

"Po raz kolejny PO stara się udowodnić, że jest partią multiideową, która może zjednoczyć wszystkich Polaków" - mówi Migalski. "Widzimy scenkę kiedy wszyscy się przytulają, całują. Tymczasem forum UE to miejsce, gdzie dzieje się ostry spór o narodowe interesy" - dodaje kandydat PiS.

"Partia Tuska, chce przekonać Polaków, że w Brukseli wystarczy mieć uśmiechniętych urzędników, biurokratów, podczas gdy tam potrzebni są rasowi politycy" - podkreśla Migalski. Oburza go natomiast fakt, że Donald Tusk pokazuje się na tle makiety Stadionu Narodowego. "To próba podprogowego przekazu, że piłkarskie mistrzostwa Europy Euro 2012 to zasługa Platformy Obywatelskiej. Gdy nie ma to żadnego związku z rzeczywistością" - dodaje.

Tymczasem PiS zdecydowało się na przewrotny ruch w kampanii przedwyborczej. Poprosiło PO o zgodę na wyemitowanie jej klipu wyborczego sprzed dwóch lat. W tej reklamówce Donald Tusk obiecuje, że wszystkim nam będzie żyło się lepiej, a Polacy będą wracać do Polski z Irlandii, bo tu będzie czekać na nich praca. PO nie przystała na propozycję partii Jarosława Kaczyńskiego.