ROMAN GIERTYCH: Jak to? Ja raczej zastanawiam się, dlaczego Monika Olejnik upublicznia rozmowy z moimi córkami. To mnie szokuje. jestem tym bardzo zdziwiony i obrażony na panią redaktor.
Nie będę komentował słów mojej córki. Jestem wściekły na panią redaktor Olejnik, że ma czelność upubliczniać rozmowę prywatną z moimi nieletnimi córkami. To jest wyjątkowa
bezczelność z którą się jeszcze nie spotkałem, szczerze powiem.
Na podstawie wypowiedzi mojej pięcioletniej córki wywodzić moje związki z prezesem Farfałem? To jest naprawdę wyjątkowa bezczelność. Szczerze mówiąc, nie czytałem tego komentarza, nie
wiedziałem o nim, dopiero od pani się o tym dowiaduję, dlatego reaguje emocjonalnie, ale czegoś takiego jeszcze nie słyszałem.
Nie miałem pojęcia, że taki komentarz został opublikowany. Na pewno zadzwonię jeszcze do naczelnego "Dziennika", bo publikowanie tego typu bezczelnych komentarzy w oparciu o
słowa moich dzieci, których nie miałem z kim zostawić i dlatego musiałem je przyprowadzić do telewizji uważam za wyjątkowo niestosowne.