"Uczyńcie to w imię zasad i wartości" - nawołuje na swoim Dorn. W jego ocenie jeśli wykorzystywanie przez dziennikarzy małego dziecka przeciw nielubianemu politycznie tacie ujdzie bezkarnie, to potem przyjdzie kolej na innych polityków.
Zdaniem Dorna w dziennikarstwie polskim i debacie publicznej pękła kolejna bariera: nie wciąganie w nią nieletnich dzieci polityków. "Wiem coś o tym, bo pewne osoby czynne w polityce i dziennikarze brukowców zajmowali się moim życiem osobistym i rodzinnym. Ale w żadnym przypadku nikt nie nagabywał moich nieletnich dzieci. Jedynym znanym mi przypadkiem, w którym nieletnie dziecko polityka (choć była to nastolatka, a nie pięciolatka) wykorzystano przeciw politykowi była córka wicemarszałka Kerna" - przypomina na swoim blogu Dorn.